Polska ostatnim państwem bez ustawy reprywatyzacyjnej
Polska pozostaje obecnie jedynym państwem pokomunistycznego bloku, w którym wciąż nie została uchwalona ustawa o reprywatyzacji – wokół tematu odpaństwowienia zawłaszczonych przez komunistyczne władze majątków toczyło się ostatnie spotkanie parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku. Na zaproszenie przewodniczącego zespołu, posła Michała Jarosa informacji dotyczących m.in. nacjonalizacji gruntów rolnych i jej skutków udzielił 5 lutego Marcin Schirmer, prezes Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego.
Na ostatnim posiedzeniu parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku Prezes PTZ, Marcin Schirmer nakreślił historię nacjonalizacji gruntów. Jej początek to wydanie dekretu o przeprowadzeniu reformy rolnej we wrześniu 1944 r. W wyniku wprowadzenia w życie tego i wielu innych rozporządzeń, władze komunistyczne przejęły 9707 majątków ziemskich i znacjonalizowały ok. 3,49 mln ha ziemi, a zagrabione majątki uległy często zaniedbaniu, a w rezultacie zniszczeniu.
We wszystkich państwach postkomunistycznych ustawa reprywatyzacyjna została już uchwalona. Po raz pierwszy dokonało się to w NRD w 1990 r., po raz ostatni w Serbii w roku 2011. Polska jako jedyna wciąż nie rozwiązała sprawy reprywatyzacji odebranej własności.
– Powinniśmy w końcu spróbować realnie zmierzyć się ze skutkami nacjonalizacji. Oczywistym jest, że uchwaleniem ustawy reprywatyzacyjnej nie usuniemy wszystkich związanych z tym problemów. Pewne jest jednak, że nie da się też tego uporządkować tylko przez orzecznictwo sądów. Potrzebna jest nam ustawa reprywatyzacyjna wprowadzająca odszkodowania za zawłaszczone majątki i własności – powiedział Jaros.
Polskie Towarzystwo Ziemiańskie powstało w 1990 r. jako organizacja zrzeszająca ziemiańskie środowisko. Jednym z głównych celów członków towarzystwa jest ochrona jego dziedzictwa oraz walka o odszkodowania za utracone za czasów komunizmu majątki.