Dla kogo Wyspa Słodowa?
Ostatnie zawirowania wokół Wyspy Słodowej nie dotyczą tylko losu stuletniej kamienicy, która się na niej znajduje. W rzeczywistości jest to spór o to jak w przyszłości będzie wyglądać wyspa i w jaki sposób będzie służyć mieszkańcom.
Co najmniej od dwóch lat Wyspa Słodowa jest przedmiotem sporów między władzami miasta, a mieszkańcami Wrocławia. Najpierw urzędnicy magistratu założyli na wyspie monitoring, który miał poprawić bezpieczeństwo. Później zdecydowali, że jedno z najczęściej odwiedzanych przez Wrocławian miejsc nad Odrą, będzie zamykane na noc. Już ten krok poruszył m.in. środowisko studentów, a mnie osobiście sprowokował do zasięgnięcia w tej sprawie opinii prawnej, która ostatecznie stwierdziła, że zgodnie z normami prawa wodnego mieszkańcy powinni mieć nieograniczony dostęp do wody i terenów przybrzeżnych.
Kilka miesięcy temu kontrowersje wzbudziła decyzja Zarządu Zieleni Miejskiej, który zadecydował, że od 2015 roku na Wyspie Słodowej i sąsiadującej Wyspie Piasek nie będą już organizowane imprezy masowe. Argumentem przemawiającym za wprowadzeniem tego zakazu miały być hałasy, przeszkadzające mieszkańcom i gościom hotelowym.
W tym momencie pojawiło się kluczowe pytanie – komu przede wszystkim ma służyć wyspa? Wrocławianom, którzy tłumnie przychodzą na juwenalia, plenerowe kino i koncerty np. w czasie majówki, czy gościom pobliskiego hotelu, którzy przyjeżdżają do Wrocławia na kilka dni?
Sprawa powróciła do publicznej dyskusji przed nowym rokiem, kiedy miasto wystawiło na sprzedaż studwuletnią kamienicę znajdującą się na wyspie. Plan zagospodarowania przestrzennego przewiduje w tym miejscu m.in. mieszkania, hotele i usługi, czyli mówiąc ogólnie, nastawiony jest na sprywatyzowanie części zielonego terenu, z którego Wrocławianie bardzo chętnie korzystają. A to będzie oznaczać koniec plenerowych imprezy z których dotychczas słynęła wyspa. To zagrożenie dostrzegła też Grupa Inicjatywna Wyspa Słodowa 7, która złożyła na ręce Rafała Dutkiewicza petycje o wstrzymanie sprzedaży zabytkowego budynku i zaapelowała o przeznaczenie go na cele społeczno-kulturalne.
Na razie drugi przetarg został zawieszony, ale to posunięcie wcale nie rozwiązuje problemu. Przede wszystkim brakuje konkretnego pomysłu ze strony Urzędu Miasta, na to jak zorganizować Wyspę, w tym także kamienicę, jako przestrzeń otwartą dla mieszkańców. Receptą na pewno nie jest ograniczanie do niej dostępu i wydzielanie coraz to większych jej części na cele komercyjne. Wyspa Słodowa jest jednym z najbardziej charakterystycznych punktów na mapie Wrocławia, który także ze względu na swoje położenie, powinien być brany pod uwagę przy organizacji każdej większej imprezy we Wrocławiu – czy to podczas planowania wydarzeń związanych z Europejską Stolicą Kultury, czy Igrzysk Sportów Nieolimpijskich The World Games 2017. Jedno jest pewne – Wyspa Słodowa powinna zostać do dyspozycji Wrocławian 24h na dobę przez cały rok.