Michał Jaros interweniuje ws. minibrowarów

24.02.2017

–  Ustawodawca nie pomyślał o przedsiębiorcach i o wszystkich tych, których nowe przepisy zniechęcą do prowadzenia działalności, np. o właścicielach małych browarów – w ten sposób poseł Michał Jaros skomentował prace rządu nad nowym projektem ustawy o nakazie umieszczania informacji o kaloryczności alkoholu na etykiecie jego opakowania.

Politycy PiS przekonują, że ustawa ma na celu uświadomienie obywatelom jak duża wartość energetyczna znajduje się w spożywanym przez nich alkoholu. Wprowadzenie nakazu wpłynie jednak negatywnie na niewielkich importerów win lub małe rzemieślnicze browary, których ze względu na skalę produkcji nie stać na utrzymanie kosztownych laboratoriów i przeprowadzenie specjalistycznych testów. Jednorazowe badanie kaloryczności to koszt 500-600 złotych. Biorąc jednak pod uwagę, że niektóre browary rzemieślnicze warzą ok. 30 nowych piw rocznie, całkowity koszt dla takiego przedsiębiorcy może okazać się ogromny.

Obawiam się, że wprowadzenie tych przepisów z jednej strony przyczyni się do wzrostu cen piw, ale z drugiej strony zniechęci niektórych browarników do produkcji – powiedział parlamentarzysta.

Poseł wysłał w tej sprawie interpelacje do Ministra Zdrowia pana Konstantego Radziwiłła oraz do Ministra Finansów pana Mateusza Morawieckiego i będzie kontrolował los projektu tej ustawy.

12

Przejdź do poprzedniego artykułu Poprzedni artykuł

In dubio pro tributario czyli rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika

Następny artykuł Przejdź do następnego artykułu

Polskie miasta tracą szansę na ekostrefy