Polskie miasta tracą szansę na ekostrefy

27.02.2017

– Odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu to znak, że PiS nie podchodzi do problemu smogu w sposób poważny. Wprowadzenie stref ograniczonego lub zakazanego ruchu pojazdów w miastach pozwoliłby na poprawę jakości powietrza, na czym skorzystalibyśmy wszyscy – powiedział poseł Michał Jaros. Parlamentarzysta skomentował tym samym odrzucenie przez Sejm projektu ustawy dający Radzie Miasta możliwość wprowadzenia stref, w których poruszanie się pojazdów napędzanych silnikami spalinowymi podlegałoby ograniczeniom.

Klub parlamentarny Nowoczesna przygotował projekt wpisujący się w prowadzony od pewnego czasu plan walki ze smogiem, który stanowi ogromne zagrożenie dla naszego zdrowia. Istotnym założeniem projektu było, aby to każda konkretna Rada Miejska miała prawo decydować o wprowadzeniu strefy zakazanego lub ograniczonego poruszania się pojazdów. Ustawa dałaby jej jedynie taką możliwość. Projekt dotyczy wyłącznie miast o liczbie mieszkańców przekraczającej 200 tysięcy, których w Polsce jest 16.

Podczas zeszłotygodniowego głosowania nad przyjęciem wniosku o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu, PiS, partia Kukiz ’15 oraz część posłów niezależnych zagłosowali za, natomiast pozostałe kluby parlamentarne zagłosowały przeciw. Większość parlamentarna odrzuciła tym samym projekt ustawy w pierwszym czytaniu.

Uważam, że w polskich miastach powinny zostać wprowadzone tzw. „ekostrefy”. Ich istnienie wpłynie w sposób znaczący na zmniejszenie się zanieczyszczenia powietrza, dlatego nie poddamy się i będziemy ten projekt wnosić ponownie – zakończył poseł Michał Jaros.

Przejdź do poprzedniego artykułu Poprzedni artykuł

Michał Jaros interweniuje ws. minibrowarów

Następny artykuł Przejdź do następnego artykułu

Michał Jaros składa interpelacje ws. kosztów działalności instytucji rządowych