Zrewitalizujemy Dolny Śląsk

04.08.2015

20 procent obszarów miast, na których żyje blisko 2,4 mln osób jest w Polsce zdegradowanych, jak szacuje Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Dlatego uchwalona w czwartek Ustawa o rewitalizacji tak cieszy. W końcu wyremontujemy nie pojedyncze budynki, ale całe kompleksy zdegradowanych obiektów, a niezbędna do całego procesu inicjatywa społeczności lokalnej, ożywi obywatelską partycypację w jednostkach samorządowych. A choć już samo jej uchwalenie to ogromny sukces, bo daje skuteczne narzędzie do pracy, teraz dopiero ta praca się zacznie.

Zrujnowane kamienice, opuszczone budynki, zaniedbane obiekty – to częsty widok na ulicach Wrocławia, ale też innych miejscowości Dolnego Śląska. A chociaż proces rewitalizacyjny trwa od wielu lat, co widać doskonale np. na wrocławskim Nadodrzu, który od 2009 r. jest sukcesywnie przywracany do użytku i dziś staje się wizytówką aktywności rewitalizacyjnej dla całej Polski, wciąż pozostajemy w tej dziedzinie daleko za państwami zachodnimi, na czele z Niemcami.

Dlatego uchwalona podczas 97. posiedzenia Sejmu Ustawa o rewitalizacji tak cieszy. Za jej przyjęciem było 276 posłów z PO, PSL i SLD, od głosu wstrzymali się jedynie posłowie PiS (cóż, widocznie są przeciwni ożywieniu zdegradowanych śródmieść i blokowisk).

W końcu mamy konkretne rozwiązanie, a co ważniejsze, wreszcie odpowiedzialność za zdegradowane infrastrukturalnie, ale też społecznie obszary wezmą nie tylko władze samorządowe, ale też mieszkańcy, przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe. To właśnie partycypacja społeczna będzie podstawą funkcjonowania Ustawy.

W ponad 50 artykułach ustawa zawiera swoista „mapę drogową” procesu i wiele innych ważnych uregulowań.

Najważniejsze z nich:

1. Wprowadzenie rewitalizacji do katalogu zadań własnych gmin.

2. Wprowadzenie i precyzyjnie uregulowanie obowiązku prowadzenia wieloetapowych konsultacji społecznych (w tym obowiązek powołania społecznego Komitetu Rewitalizacji).

3. Możliwość udzielania dotacji w wysokości do 50% kosztów remontu budynków nie należących do gminy (czyli spółdzielczych czy należących do wspólnot mieszkaniowych).

Jeden zapis ustawy może niepokoić – pozwala ona bowiem na czasowe (podkreślam: czasowe) przekwaterowywanie lokatorów z remontowanych budynków. Taki zapis jest potrzebny, jednakże przy złej woli ze strony włodarzy miast może prowadzić do wykwaterowywania dotychczasowych lokatorów na stałe. Na to nigdy mojej zgody nie będzie!

A co ty myślisz o Ustawie o rewitalizacji? Czy znasz tereny, które powinny być zrewitalizowane? Daj znać!

fot. Sławomir Milejski na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Poland

Przejdź do poprzedniego artykułu Poprzedni artykuł

Polacy piszą program wyborczy Platformy Obywatelskiej

Następny artykuł Przejdź do następnego artykułu

Zmiany w "Janosikowym" od 2017 r.