Zamiast darmowych leków, zamach na Trybunał Konstytucyjny
100 dni rządu Zjednoczonej Prawicy podsumował dziś na antenie Radia Rodzina poseł Michał Jaros. W „Porannym gościu” nie zabrakło też tematu marszu KOD w obronie Lecha Wałęsy oraz diagnozy aktualnej sytuacji na polskiej scenie politycznej.
– Nie mam nic przeciwko temu, żeby dyskutować o Polsce, nowych stawkach godzinowych czy kwocie wolnej, nawet w nocy. Uważam jednak, że więcej pracy rząd powinien poświęcić na to, żeby przygotować ustawy, które zmienią życie Polaków – mówił Jaros. – A zamiast darmowych leków, mamy dziś zmiany w Trybunale Konstytucyjnym, nieprzyjęcie ślubowania od trzech sędziów, zmianę mediów i, wreszcie, zmianę w Prokuraturze.
Poseł odniósł się tym samym do deklaracji premier Szydło z kampanii wyborczej. Wtedy to premier pokazywała „teczkę pełną ustaw” i zapowiadała cofnięcie zapisu o wieku emerytalnym, podwyższenie kwoty wolnej od podatku, darmowe leki dla seniorów, ochronę polskiej ziemi oraz podniesienie minimalnej stawki godzinowej do 12 zł. Dziś bilans jest skromniejszy, bo spośród obiecywanych zmian wprowadzonych zostało zaledwie trzy.
Weekendowe marsze KOD w obronie Lecha Wałęsy również były tematem porannej dyskusji Radia Rodzina.
– Lech Wałęsa jest, był i pozostanie moim bohaterem, człowiekiem niezłomnym, który poprowadził Solidarność do zwycięstwa. – powiedział. – Ale koszulki z napisem „TW Bolek” nie założę. – dodał.