Wspólnie stworzymy Księgę Spraw Wrocławskich – zaproszenie do debaty wszystkich Wrocławian o przyszłości naszego miasta

30.03.2017

   – Do szerokiej debaty o Wrocławiu zapraszamy wszystkie organizacje, które są na ten dialog otwarte. Chcemy wspólnie stworzyć Księgę Spraw Wrocławskich. Najważniejsze jest bowiem, aby najpierw mieć program, a później wybrać kandydata, który ten program zrealizuje. – tak poseł Michał Jaros wypowiedział się podczas konferencji prasowej, która odbyła się w siedzibie wrocławskiej .Nowoczesnej, dotyczącej zbliżających się wyborów samorządowych i wieloletniej perspektywy rozwoju Wrocławia.

    W konferencji wzięli udział m.in. parlamentarzyści Michał Jaros i Joanna Augustynowska, przewodniczący Klubu Radnych .Nowoczesnej w Radzie Miejskiej Piotr Uhle oraz członkowie zarządu Koła Wrocław .Nowoczesnej. Mówili oni o potrzebie zdefiniowania na nowo kierunków rozwoju, wyznaczanych przez środowisko wywodzące się z opozycji demokratycznej funkcjonującej przed zmianami 1989 r.  Stwierdzili oni, iż zmierzenie się z wyzwaniami jakie niesie nowe ćwierćwiecze jest kluczowe dla przyszłości stolicy Dolnego Śląska. Konferencja stanowiła też zaproszenie do wspólnych rozmów o przyszłości Wrocławia i realizacji zadań w perspektywie krótko-, średnio- i długookresowej.  I zmierzenia się z takimi wyzwaniami jak szkodliwe zjawisko smogu, rozlewanie się miasta i postępujący proces suburbanizacji, korki i brak spójnej polityki przestrzennej.

    – Zależy nam nie tylko na dobrym poznaniu problemów mieszkańców Wrocławia, ale przede wszystkim na znalezieni pomysłów na ich rozwiązywanie. Do tego potrzebujemy szerokiej dyskusji  – z mieszkańcami, radami osiedli, organizacjami miejskimi i przedstawicielami różnych środowisk. Bowiem Wrocław na kolejne ćwierć wieku to wyzwanie, które stoi przed nami wszystkimi  podsumował poseł Jaros.  

Przejdź do poprzedniego artykułu Poprzedni artykuł

Centralny Port Lotniczy to mrzonka i wydawanie pieniędzy których Polska nie ma

Następny artykuł Przejdź do następnego artykułu

Ozusowanie umów studenckich to próba szukania pieniędzy przez rząd PiS