Reindustrializacja tak, ale nie z udziałem państwa
Obecna sytuacja to walka polityki przemysłowej z klimatyczną. Nowa propozycja redukcji CO2 przedstawiona przez Komisję Europejską jest niedopuszczalna– mówił Michał Jaros w audycji gospodarczej Polskiego Radia Wrocław.
Rozmowa była w całości poświęcona przyszłości polityki przemysłowej w świetle pakietu klimatycznego przyjętego przez UE. Kryzys gospodarczy pokazał, że odejście Europy od przemysłu i skupienie się tylko na sektorze usług, było dużym błędem. Z problemami gospodarczymi najlepiej poradziły sobie te państwa, w których przemysł stanowi dużą część gospodarki m.in. Polska i Niemcy. W związku z tym Komisja Europejska zarekomendowała podniesienie w przyszłości roli produkcji przemysłowej do poziomu 20 %. Możliwe, że wiele krajów chciałoby reindustrializacji jednak na drodze do niej stoi polityka klimatyczna UE. Obowiązujący pakiet klimatyczny wymusza na członkach redukcję CO2 o 20%, zwiększenie udziału energii odnawialnej o 20 % i poprawienie jej wydajności. Dodatkowo na początku roku Komisja Europejska przedstawiła nowe plany zmniejszenia CO2 o 40 % do 2030 roku.
– Uważam, że dla Polski jest to wynik nieosiągalny. Zwłaszcza, że polska gospodarka w znacznej mierze opiera się na energii z elektrowni węglowych. W dzisiejszej sytuacji powinniśmy pozbawiać naszą gospodarkę ograniczeń, a nie tworzyć nowe. – ocenia poseł.
Michał Jaros zauważa, że podczas gdy Chiny rozwijają się w zawrotnym tempie stawiając m.in. na tańszą energię, my jesteśmy związani kolejnymi przepisami klimatycznymi, które nas hamują.
– Tezy UE są powrotem do gospodarki centralnie planowanej, a innowacyjność na której nam tak bardzo zależy opiera się na wolności gospodarczej. Prawo obecnie jest zbyt skomplikowane. Powinniśmy zawrócić tendencje precyzowania przepisów w stronę deregulacji, tak jak zrobiliśmy to np. z zawodami- dodaje Michał Jaros.