Korespondencja z II tury wyborów prezydenckich w Gruzji.
Poseł Michał Jaros – wiceprzewodniczący Polsko-Gruzińskiej Grupy Parlamentarnej oraz stały obserwator OBWE ponownie odwiedził Gruzję w ramach misji obserwacyjnej II tury wyborów prezydenckich, w których o stanowisko szefa państwa walczyli Salome Zurabiszwili, kandydatka niezależna wspierana przez rządzące Gruzińskie Marzenie i Grigol Waszadze z opozycyjnego.
Wrocławski Parlamentarzysta między innymi obserwował ostatnie przygotowania do głosowania, monitorował pracę 13 komisji wyborczych i procedurę liczenia głosów. Po przeliczeniu głosów z 99% lokali wydaje się, że z dużą przewagą wybory prezydenckie wygrała Salome Zurabiszwili. Centralna Komisja Wyborcza podała, że na niezależną kandydatkę zagłosowało 59,61% wyborców, natomiast kontrkandydat Grigol Waszadze uzyskał 40,39% poparcia.
Ciekawostką jest fakt, że były to ostatnie bezpośrednie wybory prezydenckie w Gruzji. Od 2024 roku, prezydenta będzie wybierać kolegium, składające się z 300 delegatów -150 parlamentarzystów i 150 przedstawicieli miejscowych władz, a Prezydent zostanie wybrany na sześć lat.
– W mojej opinii wszystko zostało bardzo dobrze zorganizowane i przeprowadzone. Zasady oddawania głosów zdecydowanie różnią się od tych przeprowadzanych w Polsce. Każdy wyborca, przed oddaniem głosu ma obowiązek odznaczyć kciuk w atramencie. W każdej komisji wyborczej są jednakowe przezroczyste urny, zaś listy wyborcze oprócz podstawowych danych zawierają również zdjęcie wyborcy. Dla bezpieczeństwa, kandydaci oddając swój głos, muszą najpierw schować kartę do głosowania do koperty i dopiero wtedy wrzucają ją do urny. Podczas tegorocznych wyborów byłem świadkiem sytuacji, w której Gruzini po oddaniu głosu, czekali pod komisją wyborczą, aż do ogłoszenia wyników. W Gruzji istnieje również system zdalnego głosowania, w którym mieszkańcy mogą wyrazić chęć wzięcia udziału w głosowaniu – wówczas do godziny południowych przedstawiciele poszczególnych komisji wyborczych jadą do ich domów z urną wyborczą. – podsumował wybory poseł Michał Jaros.
Poseł Michał Jaros od początku pracy parlamentarnej wspiera demokratyczne przemiany jakie zachodzą w Gruzji. Został on również odznaczony Orderem Honoru za wkład w rozwój demokracji w Gruzji. Podczas tegorocznej wizyty w Gruzji odwiedził między innymi Tbilisi, Mtskheta, Dusheti oraz Tserovani – miejscowość zamieszkałą przez uchodźców, którzy po wybuchu wojny w 2008 roku uciekli z Osetii Południowej.
– Gruzja cały czas podtrzymuje kurs w stronę NATO i UE, a jej stolica – Tbilisi, zdecydowanie zasługuje na miano europejskiego miasta. Czuje się w obowiązku, aby wspierać Gruzję w wprowadzeniu jej do Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że nowo wybrana Pani Prezydent Salome Zurabiszwili podtrzyma ten kurs, bo jest on gwarancją bezpieczeństwa, o czym powinny pamiętać również władze RP. – powiedział Poseł Michał Jaros.