Zbudujmy we Wrocławiu skwer sportów miejskich
Połączenie fanów deskorolki, miłośników tańca, zapalonych szachistów i seniorów zainteresowanych sztuką w jednym miejscu. Brzmi jak mieszanka wybuchowa? Nie! To pomysł na street spot, czyli miejsce gdzie każdy znajdzie coś dla siebie.
O tym, że dobrze zintegrowani i aktywni mieszkańcy to najważniejszy element miasta, nie muszę chyba nikogo przekonywać. Wrocławianie z pewnością tacy są. Jednak mało jest u nas miejsc, w których mogliby wymieniać się doświadczeniami czy wspólnie rozwijać swoje zainteresowania. Do podjęcia inicjatywy stworzenia takiego punktu przekonali mnie członkowie Stowarzyszenia BDS, z którymi wcześniej miałem już okazję współpracować. Ich pomysłem jest stworzenie we Wrocławiu street spotu, czyli wielofunkcyjnej przestrzeni, która łączyłaby w sobie różne formy sportu, sztuki i rozrywki.
Wrocławska idea jest wzorowana na sukcesie warszawskiego Skweru w Pawilonie. Stołeczny street spot powstał w 2010 roku i od razu zyskał sympatię mieszkańców. To miejsce dla wszelkiego rodzaju aktywności miejskiej- tańca ulicznego, deskorolki, parkour’u, ale także sportu i kultury.W Pawilonie organizowane są pokazy filmów, treningi tancerzy breakdance, wystawy fotografii, wykłady ekspertów czy konkursy szachowe. Nie ma żadnych ograniczeń. Warszawiacy mogą korzystać z boisk, toru zręcznościowego, miejscówki deskorolkowej, siłowni w plenerze, a nawet autorskiego toru sankorolkowego. Wszystko, czym tylko się pasjonują, bez względu na wiek, może być tam pokazane, przedyskutowane, przećwiczone.
Myślę, że taka inicjatywa świetnie sprawdziłaby się także u nas. Wrocławianie nie raz już pokazali, że mają się czym pochwalić. Władze miasta powinny więc, stworzyć im odpowiednie warunki, do pokazywania swoich umiejętności. Wrocławski street spot mógłby być nie tylko miejscem spotkań hobbystów. Byłaby to też doskonała okazja, do przełamania lodów między pokoleniami, sprowokowania ich do dialogu i wspólnego działania. Nic przecież nie łączy tak ludzi jak wspólna pasja.
Ze stowarzyszeniem BDS poznaliśmy się w trakcie stara} o budow skateparku przy ulicy Tęczowej, jednak w budżecie na 2013 roku nie znalazły się na to środki. Po powrocie z posiedzenia Sejmu wysyłam w tej sprawie pismo do prezydenta Dutkiewicza. Liczę na to, że poprze ten pomysł, a wrocławianie zyskają świetną przestrzeń publiczną do aktywnego spędzania wolnego czasu.