Wybrano pierwsze centrum pobytowe na Euro 2012
Kilka dni temu wybrane zostało pierwsze centrum pobytowe w Polsce. Umowę najmu obiektów treningowych podpisała Ostróda, wyprzedzając konkurentów, m.in. z Dolnego Śląska. Wielu mieszkańców wciąż jednak nie jest przekonanych, że inwestycja ma sens. Uważają, że władze miasta „zamiast dać pracę budują boiska”.
Czy rzeczywiście inwestycja w infrastrukturę sportową i turystyczną to wyrzucanie pieniędzy w błoto?
Z podobnymi dylematami spotkali piętnaście lat temu mieszkańcy rolniczej i niezbyt zamożnej wówczas wsi Waltersdorf w Austrii. Wiele osób mówiło wówczas, że nie opłaca się inwestować w budowę łaźni termalnych, hoteli czy boisk, ponieważ miejscowość była rocznie odwiedzana przez 4000 gości.
Wygrali zwolennicy inwestycji. Dziś z około 2200 mieszkańców gminy 1200 pracuje w branży turystycznej bezpośrednio, 800 – pośrednio. Rocznie Bad Waltersdorf rocznie odwiedza 600 000 gości, w tym 400 000 korzysta z bogatej oferty noclegowej.
Miejscowość w cuglach wygrała konkurencję o lokalizację centrum pobytowo-treningowego dla reprezentacji narodowych na Euro 2008. Regularnie przyjeżdżają tam na zgrupowania Arsenal Londyn, Borussia Dortmund, czy Wisła Kraków. Rozgrywane z lokalnym zespołem sparingi są lokalnym hitem i w pełni zapełniały dwuipółtysięczny stadion w Bad Waltersdorf – mieszkańcami i kibicami przyjeżdżającymi wraz ze swoimi zespołami. Z Arsenalem przybyło ostatnio do Austrii 400 fanów.
W trakcie Euro 2008, jak wszyscy pamiętamy, trenowała tam reprezentacja Polski. Stało się tak, ponieważ trener Arsenalu – Arsene Wenger – polecił Bad Waltersdorf ówczesnemu trenerowi naszej kadry – Leo Benhakkerowi. Chętnych było jeszcze pięć innych reprezentacji, jednak nasza oferta była pierwsza. Jakie były efekty przygotowań polaków wszyscy wiemy, ale jedno jest pewne – mogli trenować w najlepszych możliwych warunkach.
Bad Waltersdorf świetnie wykorzystało swoje położenie. Świetną komunikację zapewniła pobliska autostrada, w budowie łaźni pomogły wody geotermalne, z których pochodzi dziś również większość energii cieplnej. Okolica wciąż się rozwija, poprawiają się warunki życia, problem bezrobocia praktycznie nie istnieje.
Czy rzeczywiście inwestycje w infrastrukturę turystyczną to strata pieniędzy?
NIE. To bardzo dobra decyzja i szansa na rozwój. Władze Ostródy to zrozumiały, zrozumiały to również dolnośląskie miejscowości, konkurujące o status centrów pobytowych na Euro 2012. Argumentów za inwestycjami nie brakuje. Trzeba tylko przedstawić je mieszkańcom i działać.
Dodano 7 kwietnia 2010:
Wczoraj podpisana została pierwsza umowa z ośrodkiem z Dolnego Śląska – z Jelenią Górą. Trzymam kciuki za pozostałych!