Wrocławski sport na celowniku prezydenta

07.02.2011

9 wrocławskich klubów w najwyższej klasie rozgrywek – to strategiczny cel powołanej właśnie Wrocławskiej Rady Sportu. Będzie doradzać urzędnikom, jak podzielić między kluby 10 milionów złotych. Bardzo się cieszę, że takie ciało powstało, ponieważ sam wcześniej postulowałem podobne zmiany (zobacz wpis: Wrocławski Fundusz Sportowy – 10 miliondów dla naszych klubów).

Już 8 listopada na konferencji prasowej mówiłem o powołaniu Wrocławskiego Funduszu Sportowego. Półtora tygodnia później bardzo podobne, jednak znacznie mniej dopracowane co do szczegółów rozwiązania zaproponowali ludzie Rafała Dutkiewicza. Powołanie Wrocławskiej Rady Sportu to pokłosie tych działań.

Sześcioosobowa rada składa się po połowie ze sportowców i urzędników. Renata Mauer, która wchodzi w jej skład na łamach portalu mmwroclaw.pl przyznała, że nad podziałem pieniędzy między klubami trzeba się poważnie zastanowić. Prezydent Rafał Dutkiewicz dodaje – Pieniądze na sporty zespołowe będziemy dzielić według algorytmu, który chcemy zaprezentować radzie i usłyszeć jej opinię.

To kolejne powody do zadowolenia, które pokazują że dobre pomysły bardzo szybko znajdują swoich naśladowców. Dziękuję serdecznie urzędnikom za uznanie i proponuję by bezpośrednio korzystali z algorytmu, który zaproponowałem. Moim zdaniem powinien wypełnić potrzeby naszych klubów i – przede wszystkim – skłonić je by możliwie najlepiej odpowiadały potrzebom mieszkańców. W razie gdyby były potrzebne konsultacje w tej sprawie – jestem do dyspozycji!

Jednego tylko przeboleć nie mogę. Z moich informacji wynika, że zaprezentowane właśnie propozycje dotyczą podziału środków tylko i wyłącznie z miejskiej kasy. W mojej koncepcji znaczna część środków miałaby pochodzić od sponsorów, by nie zwiększać deficytu budżetowego. To kwestia, o której warto jeszcze rozmawiać, bo nie powinno być tak, że działalność klubów będzie uzależniona od miejskiego wsparcia.

Moim marzeniem jest więcej ludzi w parku, biegających czy uprawiających nordic walking. Sport dla całych rodzin i wśród znajomych to świetna sprawa – powiedziała Renata Mauer. I tu się z nią w pełni zgadzam, tak samo jak z Pawłem Rańdą, który chciałby zacząć od promocji sportu wśród dzieci. Pisałem o tym wielokrotnie wcześniej.

Pieniądze, które dziś przeznaczymy na kluby sportowe muszą wrócić do mieszkańców nie tylko pod postacią ciekawych widowisk, ale przede wszystkim jako szeroka oferta aktywności fizycznej dla każdego z mieszkańców Wrocławia.

Przejdź do poprzedniego artykułu Poprzedni artykuł

W „Meczu Nadziei” wygrały chore dzieci

Następny artykuł Przejdź do następnego artykułu

Jak pracują posłowie – spotkanie w V LO