Wrocławski Fundusz Sportowy – 10 milionów dla naszych klubów

02.12.2010

Opadł już bitewny kurz po kampanii wyborczej, jednak nie oznacza to, że tematy, które w jej trakcie poruszałem tracą na aktualności. Przede wszystkim chciałbym zwrócić uwagę na projekt nagłośniony w trakcie kampanii, nad którym pracowałem już od kilku miesięcy – Wrocławski Fundusz Sportowy.

Nie da się ukryć, że wrocławskie kluby sportowe potrzebują większego finansowania. Bez niego nie będą w stanie walczyć z najlepszymi, w najwyższej klasie rozgrywek. Jeżeli chcemy mieć w naszym mieście sport z prawdziwego zdarzenia powinniśmy wrocławskim klubom pomóc. Zastrzyk pieniędzy powinien trafić do tych zespołów, które osiągają najlepsze wyniki w najbardziej medialnych dyscyplinach. W opracowywaniu systemu wzorowałem się na mechanizmach funkcjonujących już w Poznaniu, jednak nasz system będzie elastyczniejszy.

Wrocławski Fundusz Sportowy

Chciałbym przedstawić system, który sprawi, że kluby same będą wypełniać potrzeby mieszkańców. Ważne jest, by sport we Wrocławiu znaczył coś więcej niż tylko wielkie imprezy raz na kilka lat (Euro 2012, Eurobasket, mistrzostwa w siatkówce etc.). Zależy mi, by sport stał się częścią życia mieszkańców naszego miasta, którzy nie tylko regularnie przychodzą i kibicują swojemu zespołowi, ale także sami próbowali swoich sił w różnych dyscyplinach. By to osiągnąć powinniśmy skłonić nasze kluby do organizowania szkółek i wspierania społeczności. A wszystko to na transparentnych zasadach

Zobacz  symulację na rok 2010 (arkusz kalkulacyjny .xls)

Kiedy system wejdzie w życie kluby będą mogły planować swoje działania według jasnego schematu rywalizacji o fundusze. Nie będą miały miejsca sytuacje jak ta z przed kilku tygodni, gdy na chwilę przed wyborami nagle znajdują się środki na żużel czy koszykówkę, bez żadnego uzasadnienia: dlaczego tyle? Dlaczego nie innym?

Pieniądze powinny być rozdzielane na podstawie klarownego systemu punktów, które kluby zdobędą w trakcie sezonu. Najwięcej punktów trafi do zespołu za osiągnięcia w rozgrywkach, medialność dyscypliny, i ilość wychowanków klubu w podstawowym składzie. Musimy zmotywować kluby, żeby inwestowały w swoje szkółki i szukały talentów. Tylko w ten sposób możemy sprawić, że poziom sportowy naszych klubów i reprezentacji narodowych systematycznie rósł.

Na te magicznie brzmiące dziesięć milionów złotych powinny złożyć się środki z budżetu miasta i od sponsorów, których magistrat powinien aktywnie poszukiwać. Nie powinniśmy bać się, że deficyt budżetowy wzrośnie – inwestycja w kluby sportowe zwróci się z nawiązką – w postaci m.in. większej ilości inwestycji, spadku przestępczości i większej wydajności pracy. Koszykarski Śląsk Wrocław upadł przede wszystkim przez złe zarządzanie, ale w krytycznym momencie zabrakło kluczowego dla klubu wsparcia ze strony miasta (nie tylko finansowego – instytucja wspierana przez miasto zyskuje na wiarygodności dla inwestorów).

Zasady przyznawania środków

By uzyskać dofinansowanie trzeba będzie spełnić szereg uwarunkowań. Najważniejszym będzie przejrzystość finansowa. Klub będzie musiał rozliczyć się z poprzednich lat i przedstawić strategię na najbliższy rok. Z każdej wydanej złotówki będzie trzeba się rozliczyć. Gdy klub spełni wszystkie warunki z pewnością w oczach inwestorów i kredytodawców zyska jako rzetelna firma.

W ramach pomocy z Funduszu będzie musiała być podpisana umowa sponsorska. Obejmować będzie nie tylko wszelkie sprawy związane z marketingiem („Wrocław” w nazwie klubu, logo na koszulkach i banerach itp.), ale także z obecnością rozgrywek w mieście. To mieszkańcy Wrocławia mają zyskać na inwestycjach w lokalny sport. Wszystkie mecze będą musiały odbywać się na wrocławskich obiektach, a mieszkańcy miasta powinni otrzymać od klubu specjalną ofertę (np. zniżki dla posiadaczy kart miejskich, programy lojalnościowe).

Ponadto klub będzie musiał prowadzić rozbudowaną szkółkę sportową, gdzie za niską opłatą (uregulowaną w umowie z miastem) będą mogli uczęszczać młodzi adepci wszystkich wspieranych dyscyplin sportowych.

Wrocławski Fundusz Sportowy jest potrzebny. Dzięki niemu będziemy mogli skłonić prywatne przedsiębiorstwa do zaspokajania potrzeb mieszkańców. Prywatni przedsiębiorcy zrobią to taniej i skuteczniej od skostniałych i zbiurokratyzowanych spółek miejskich.

Przejdź do poprzedniego artykułu Poprzedni artykuł

Polski Związek Niewidomych - podziękowania

Następny artykuł Przejdź do następnego artykułu

629 listów z Wrocławia w obronie praw człowieka