TAK dla parku na Kępie Mieszczańskiej. NIE dla LexDeweloper!
Wrocławska Kępa Mieszczańska stanowi jeden z niewielu zlokalizowanych w bliskim sąsiedztwie Rynku obszarów, który nie został jeszcze w pełni zagospodarowany. Nie możemy dopuścić do tego, aby dzięki szkodliwym zapisom tzw. ustawy LexDeweloper, na obecnych gruntach należących do Agencji Mienia Wojskowego, powstało kolejne osiedle mieszkalne. Mieszkańcy Kępy Mieszczańskiej pragną na swoim osiedlu parku, terenów zielonych, które będą spełniały funkcję zielonych płuc i miejsca do odpoczynku i rekreacji.
Mieszkanki i mieszkańcy Wrocławia wskazują, że powstanie terenu rekreacyjnego na rozbudowującej się wyspie jest absolutną koniecznością.
„Chcemy Wrocławia, jako miasta harmonijnego, kompletnego i komfortowego dla jego mieszkańców. Miasta przyjaznego dla mieszkańców a nie wyłącznie deweloperów. Z takimi hasłami występowaliśmy podczas kampanii i te obietnice teraz realizujemy. We Wrocławiu i tak mamy problem z ładem przestrzennym, rozlewającym się miastem, nielogiczną rozbudową. Powstało wiele osiedli bez dostępu do szkół, parków czy komunikacji zbiorowej.” – mówi Michał Jaros, Poseł na Sejm RP.
Niestety, ale zapisy ustawy tzw. „LexDeweloper”, stworzonej przez rząd PiS, umożliwiają deweloperom budowę kolejnych osiedli mieszkaniowych na gruntach, które według Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, nie są do tego przeznaczone.
„Ustanowione przez rząd PiS tzw. lex deweloper daje prawo budowania niezgodnie z planami zagospodarowania przestrzennego, niezgodnie z potrzebami i opiniami mieszkańców. Prawo to powstało na kolanie, ad hoc i może prowadzić do dewastacji przestrzeni publicznej i niekontrolowanej urbanizacji. Miejscowe plany wypracowane z udziałem mieszkańców i ekspertów zostały zastąpione odgórnymi, uznaniowymi decyzjami władzy centralnej. Deweloperzy – właściwie bez konsultacji społecznych – będą mogli budować byle jak i byle gdzie, w szczerym polu, na terenach zielonych, gdziekolwiek.” – dodaje parlamentarzysta.
W odpowiedzi na zatrzymanie szkodliwych zapisów ustawy, powstał projekt uchwały Rady Miejskiej Wrocławia w sprawę określenia lokalnych standardów urbanistycznych.
„Rozpoczynamy dzisiaj dyskusję nad tym jak Rada Miejska Wrocławia, może przeciwdziałać negatywnym skutkom ustawy „LexDeweloper”. Ta ustawa kładzie się całkowitym, negatywnym skutkiem na planowanie przestrzenne. Pozwala na lokalizowanie inwestycji mieszkaniowych na terenach do tego nie przeznaczonych, które zgodnie z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP) lub ze Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego (SUiKZP) nie przewidują takich inwestycji. Ustawa „LexDeweloper” pozwala samorządom w drodze prawa miejscowego na doprecyzowanie tych zapisów.” – mówi Michał Górski, Radny Rady Miejskiej Wrocławia i projektodawca uchwały w sprawie określania lokalnych standardów urbanistycznych.
„Osiedle Nadodrze, w którego granicach administracyjnych leży Kępa Mieszczańska, jest starej zabudowy. Jest tam bardzo gęsta zabudowa, wciąż na osiedlu jest bardzo duża liczba pieców węglowych, a nowopowstające osiedle na Kępie Mieszkańskiej już charakteryzuje się gęstą zabudową. To nowe budownictwo – blok przy bloku. Ta ostatnia działka, która w MPZP wyznaczona jako teren zielony jest tak naprawdę ostatnim miejscem w centrum, które może być przeznaczone rzeczywiście na park.” – mówi Izabela Duchnowska, aktywistka miejska, przedstawiciela inicjatywy „Nowe Nadodrze”.
Cała inicjatywa powstania parku na Kępie Mieszczańskiej wyszła od mieszkanek i mieszkańców osiedla, którzy sprzeciwiają się powstawaniu kolejnych inwestycji mieszkaniowych, kosztem komfortu życia na osiedlu.
„Jako informowaliśmy, że my jako mieszkańcy, znajdujemy się tego terenu najbliżej, dlatego o niego walczymy. Reszta mieszkańców, może nie zdawać sobie sprawy co się dzieje na naszym osiedlu. Według planów miejskich ma tam być teren zielony, jednak rzeczywistość pokazuje co innego. Na osiedlu jest bardzo duże zagęszczenie inwestycji mieszkaniowych. Jeśli plan stanowi jedno, to nie może być tak, że jakimś odgórnym prawem zostanie wybudowane tam coś innego.” – mówi Paweł Ałtachowicz, mieszkaniec Kępy Mieszczańskiej.
Postanowiłem skierować zapytania poselskie do Ministra Obrony Narodowej, Prezesa Agencji Mienia Wojskowego oraz Dyrektora Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego z pytaniem o przesłanki, pozwalające na to, aby opisywany grunt na Kępie Mieszczańskiej został przekazany Miastu, jeżeli wystąpi ono z odpowiednim wnioskiem.


