SLD legitymizuje referendum na Krymie? List otwarty

16.03.2014

Wrocław, 16.03.2014

List otwarty

Szanowna Pani poseł do PE
Lidia Geringer de Oedenberg

Szanowna Pani!

Dzisiaj oczy całego świata skierowane są na Krym i nielegalne referendum dotyczące przyłączenia tej integralnej części Ukrainy do Rosji. Cały demokratyczny świat, w tym Polska, oficjalnie uznaje ten plebiscyt za niezgodny z prawem międzynarodowym.

Tymczasem Adam Kępiński, opolski poseł SLD, zdecydował się być oficjalnym obserwatorem referendum, nie konsultując swojej decyzji z polskim Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Parlamentarzysta SLD uczestniczy tym samym w procederze nielegalnego przejmowania Krymu przez Federację Rosyjską.

Od relacjonowania wydarzeń są dziennikarze, nie politycy. Obecność parlamentarzystów z Polski legitymizuje sprzeczną z prawem międzynarodowym działalność Rosji. Ukraina graniczy z Unią Europejską i NATO. Ważne, by była stabilnym i demokratycznym krajem.

Polska w ciągu ostatnich miesięcy, dzięki działaniom Ministra Radosława Sikorskiego i Premiera Donalda Tuska, pokazała światu, że jest stabilnym, przewidywalnym i odpowiedzialnym partnerem w poszukiwaniu rozwiązań politycznych dla Ukrainy. Pokazała to przemawiając na arenie Unii Europejskiej i w NATO jednym głosem.

Już za kilkadziesiąt dni wybory do Parlamentu Europejskiego. Wyborcy chcą wiedzieć, czy w instytucjach europejskich będą reprezentowani przez osoby odpowiedzialne i działające na rzecz polskiej racji stanu.

Działalność taka jak posła Adama Kępińskiego, reprezentanta Sojuszu Lewicy Demokratycznej szkodzi polskim interesom i osłabia naszą pozycję międzynarodową.

Dlatego chciałbym zapytać Panią, czy SLD zamierza również na arenie Parlamentu Europejskiego legitymizować nielegalne przejęcie Krymu przez Rosję, co jest działaniem niezgodnym z interesem Polski? Czy nadal będzie Pani bezczynna w stosunku do szkodliwej działalności posła SLD?

Łączę wyrazy szacunku

Michał Jaros

Poseł na Sejm RP

Przejdź do poprzedniego artykułu Poprzedni artykuł

15 lat Polski w NATO

Następny artykuł Przejdź do następnego artykułu

List otwarty do Kolegium Rektorów