Pytanie o obiecane śmigłowce Black Hawk
– Polska armia była modernizowana przez wiele lat, jednak nie oznacza to, że proces ten dobiegł końca. Mamy armię zawodową, lecz nie mamy poboru. Potrzebujemy więc rezerw, ale w trochę innym wymiarze, niż proponuje to minister Macierewicz. Jego propozycja to partyzantka, do której mam nadzieję nigdy nie dojdzie – powiedział Michał Jaros w trakcie audycji w Radiu Lublin. Parlamentarzysta Nowoczesnej wraz ze Zbigniewem Wojciechowskim z Partii Razem byli gośćmi programu prowadzonego przez Stefana Sękowskiego.
Głównym tematem rozmowy była sytuacja w polskiej armii oraz jej wpływ na bezpieczeństwo państwa. Goście dyskutowali również o trwałości sojuszy międzynarodowych oraz o znaczeniu, jakie ma przyjazd oddziałów amerykańskich żołnierzy do Polski.
– Oczywiście cieszymy się, że żołnierze amerykańscy są w kraju, natomiast nie jest to jakiś poważny sygnał, że Stany Zjednoczone będą z nami. Poczekajmy na pierwsze decyzje prezydenta Trumpa – stwierdził poseł Nowoczesnej.
Uczestnicy audycji poruszyli również temat zakończenia negocjacji ws. dostarczenia Polsce Caracali oraz obietnicy Ministra Obrony Narodowej.
– Minister Macierewicz zapowiedział, że do końca ubiegłego roku pojawią się pierwsze helikoptery Black Hawk dla wojsk specjalnych. Gdzie one są w takim razie? Czy minister je przed nami ukrywa? – zapytał poseł Michał Jaros. Parlamentarzysta złożył w tej sprawie interpelację do Ministerstwa Obrony Narodowej, w której próbuje się dowiedzieć czy śmigłowce rzeczywiście zostały polskiej armii dostarczone.
