Potencjał Odry do wykorzystania
Przepływająca rzeka była kiedyś warunkiem powstania miasta. Umożliwiała transport, zwiększała obronność, a przed skonstruowaniem sieci wodno-kanalizacyjnej służyła mieszkańcom w codziennych sprawach. Dzisiaj nie potrzebujemy już rzek w takim znaczeniu jak kiedyś, dlatego najczęściej stają się one miejscem odpoczynku i rekreacji dla mieszkańców, tak jak paryskie nabrzeże Sekwany czy londyńskiej Tamizy. Jednym słowem, po latach spychania na dalszy plan, europejskie rzeki wracają do miast. Najwyższy czas żeby i Wrocław pomyślał jak w pełni wykorzystać możliwości, które daje Odra.
Temat zagospodarowania wrocławskiego odcinka Odry ciągnie się już od dobrych kilku lat i cały czas nie może doczekać się planu innego niż ten nastawiony na ochronę przeciwpowodziową. Oczywiście inwestycje w modernizację Wrocławskiego Węzła Wodnego, która obecnie jest realizowana na ogromną skalę, to kluczowa sprawa. Jednak myśląc o możliwościach, które daje nam Odra, nie powinniśmy widzieć w niej jedynie zagrożenia. Przykłady z całego świata pokazują jak wiele do zaoferowania mają rzeki przepływające przez miasta. Nie szukając daleko – Warszawa w ostatnim czasie zdecydowała o większych inwestycjach na otoczenie Wisły, dzięki czemu mieszkańcy stolicy będą mogli korzystać z nowych bulwarów, nadwiślańskiej trasy rowerowej, a nawet pływających basenów.
W Europie największe wrażenie robi przebudowane ostatnio nabrzeże Sekwany. Na nowym bulwarze mieszkańcy mogą korzystać ze ścieżek spacerowych i rowerowych, bawić się na placu zabaw, wypoczywać w mini-ogrodach botanicznych, kawiarenkach i restauracjach. Władze Paryża nie ukrywały, że projekt był bardzo kosztowny (ok. 35 mln euro), ale był wart swojej ceny. Bulwar od razu zyskał ogromną sympatię i dzisiaj tętni życiem. Ma nawet swoją stronę internetową, na której można znaleźć informacje o tym co się dzieje danego dnia (poniżej paryski przykład wykorzystania rzeki z korzyścią dla najmłodszych, właśnie ze strony bulwarów Sekwany www.lesberges.paris.fr).
A czym mogłyby żyć nasze nabrzeża Odry? Skoro dzisiaj to ulubione miejsce do spacerów, biegania czy jazdy na rowerze to warto ten kierunek pociągnąć dalej i postawić na rozwój infrastruktury dzięki której nad Odrą można by ciekawie spędzić wolny czas. A do tego potrzebny jest przede wszystkim plan zagospodarowania, poprzedzony konsultacjami społecznymi z udziałem Wrocławian, miłośników Odry i instytucji odpowiedzialnych za gospodarkę wodną.
Poza potencjałem rekreacyjnym, powinniśmy zwrócić także uwagę na możliwości transportowe Odry. Żegluga śródlądowa w naszym regionie funkcjonuje minimalnie, a jest to przecież jeden z tańszych środków transportu. Środowiska żeglarskie podkreślają, że do ożywienia żeglugi śródlądowej potrzebne są przede wszystkim nowe inwestycję w poprawę stanu technicznego dróg wodnych, w tym większe wykorzystanie środków europejskich. Przywrócenie żeglowności na Odrze to zresztą nie tylko ułatwienia transportowe, ale też możliwość ożywienia gospodarczego i nowych inwestycji wzdłuż rzeki.
W ostatnich latach bulwary nad Odrą odżyły i dzieje się wokół nich coraz więcej, ale myślę, że nasza rzeka ma jeszcze dużo do zaoferowania. Tak jak w innych miastach Polski powinniśmy rozpocząć dyskusję o tym jakie możliwości Odra daje zarówno mieszkańcom, jak i inwestorom. Ostatnie spotkanie w tej sprawie zebrało w Malczycach dolnośląskich posłów zrzeszonych w ramach Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Odry i dotyczyło zaawansowania budowanego tam stopnia wodnego. To już mały krok w stronę poprawy możliwości transportowych Odry, ale jak pokazują przykłady europejskich stolic, rzeka w mieście to o wiele większy potencjał do wykorzystania.
