Pociągi testujemy w Żmigrodzie

16.07.2015

Jak testuje się pociągi, które ruszą na polskie, ale i światowe tory dowiadywał się dziś poseł Michał Jaros. Doświadczalny tor Instytutu Kolejnictwa w Węglewie koło Żmigrodu jako jedyny w Polsce i jeden z trzech w Europie umożliwia prowadzenie badań wytrwałości, niezawodności i dynamiki nowych systemów kolejowych. Tu próby przechodziły m.in. Pendolino oraz Dart bydgoskiej Pesy.

W Węglewie k. Żmigrodu pociągi przechodzą przede wszystkim testy układu hamulcowego i układów ciśnieniowych oraz badanie wpływu na jazdę szeregu czynników zewnętrznych. Poseł Michał Jaros spotkał się 16 lipca z przedstawicielami ośrodka toru doświadczalnego, żeby na własne oczy zobaczyć, na czym polega „próbowanie” pociągów.

Bezpieczeństwo to podstawowa potrzeba każdego człowieka, dlatego ważne, aby dbać o nie w każdej dziedzinie życia. Co jasne, przed dopuszczeniem pociągów do ruchu trzeba je przetestować. Mniej oczywiste jest dla nas jednak to, że to tu, w Węglewie testuje się te ogromne maszyny. To właśnie na Dolnym Śląsku eksperci sprawdzają każdy, najmniejszy nawet element pociągu, i to nie tylko dla Polski, ale całego świata – mówił Jaros.

Pętla toru koło Żmigrodu ma długość 7725 m, zbudowana jest z odcinków prostych i łuków o promieniach 600, 700, 800 i 900 metrów. Maksymalna prędkość, którą można uzyskać na prostej to 160 km/h.

Przejdź do poprzedniego artykułu Poprzedni artykuł

Zmieniamy ordynację podatkową na lepsze

Następny artykuł Przejdź do następnego artykułu

Wiek nie powinien być żadną przeszkodą