Piwo na stadionach – będzie czy nie będzie?
Nie tylko kibice z zapartym tchem śledzą losy nowelizacji ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Wspomnę tylko, że o wprowadzenie takiego rozwiązania prosiła nas także Policja.
Pod koniec lipca przegłosowaliśmy w Sejmie poprawkę, zgodnie z którą na stadionach może być dystrybuowany niskoprocentowy alkohol (do 3,5 proc.). Senat ją odrzucił. Dodatkowo nie tylko lokalna prasa zwróciła uwagę, iż koncern, który jest głównym sponsorem EURO 2012, nie ma na dzień dzisiejszy w swojej ofercie 3,5 proc.-owego piwa (w Polsce zwyczajowo sprzedaje się piwo o wyższej zawartości alkoholu – średnio w okolicach 5 proc.).
Od samego początku byłem związany z ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych – sugerowałem i opiniowałem kluczowe rozwiązania. Popieram także przegłosowaną w Sejmie zmianę ustawy. Wierzę, że gdy nowelizacja wróci z Senatu do Sejmu, ponownie zagłosujemy m.in. za możliwością sprzedaży piwa podczas imprez masowych. Dlaczego?
Nie chodzi o rozpijanie kibiców, wręcz przeciwnie – o promowanie rozsądnego i umiarkowanego spożycia alkoholu. Do tej pory kibice upijali się wysokoprocentowym alkoholem tuż przed wejściem na stadion – skutki wszyscy znamy. Teraz mogłoby być w Polsce tak jak w Anglii, czy w Niemczech. Zresztą to właśnie brytyjskim modelem posiłkowali się twórcy ustawy – alkohol można sprzedawać i spożywać wyłącznie w specjalne wydzielonych strefach, nie na trybunach. Ustawa ściśle określa także, jaki rodzaj opakowań jest dozwolony, oczywiście nie może to być szkło, tworzywo sztuczne czy metal.
Odwołując się do oferty piwowarskiego koncernu – jestem więcej niż pewien, że gdy ustawa wejdzie w życie, producent rozszerzy swoją ofertę uwzględniając w niej także niskoprocentowe piwo. Swoją drogą osobiście nie mogę się już doczekać EURO 2012. Wiecie, że zostało już niewiele ponad 300 dni?