Oświadczenie
W związku z ostatnimi publikacjami medialnymi w związku z tzw. „aferą taśmową”, chciałbym oświadczyć, że nikomu nie obiecywałem pracy w zamian za poparcie podczas zjazdu w Karpaczu. Jest mi przykro, że zostałem powiązany z taką sytuacją.
Rozumiem, że opisana przez media sprawa budzi dezorientację i oburzenie opinii publicznej, a w szczególności osób, które oddały na mnie głos podczas ostatnich wyborów parlamentarnych.
Moje dobre imię zostało narażone na szwank, dlatego czekam z niecierpliwością na obrady Sądu Koleżeńskiego, który wyjaśni sprawę. Jednocześnie chciałbym podziękować za dziesiątki sygnałów wsparcia. Dołożę wszelkich starań, by odbudować Państwa zaufanie do mnie.
Michał Jaros