Odpowiedź na zarzuty PiS wobec World Games

11.03.2011

Każda złotówka wydana na igrzyska sportów nieolimpijskich musi mieć dobrze udokumentowany wpływ na rozwój społeczny, gospodarczy i kulturalny miasta – tak odpowiadał na zarzuty szefa klubu radnych PiS Piotra Babiarza poseł Michał Jaros w trakcie dzisiejszej konferencji prasowej.

The World Games to nie jest impreza niszowa – mówił poseł – same ceremonie otwarcia i zamknięcia igrzysk zapełniały stadiony na kilkadziesiąt tysięcy kibiców. Pozostałe wydarzenia również cieszyły się dużą popularnością. Poseł Michał Jaros podkreślał również, że dyscypliny rozgrywane na World Games są bardzo popularne również w Polsce – jak taniec towarzyski czy karate.

Na Euro 2012 mamy osiem miast w dwóch krajach. World Games odbywa się w jednym miejscu, więc jeśli wygramy uwaga całego świata będzie skupiona właśnie na Wrocławiu. W 2009 roku relacje trafiły do najważniejszych telewizji na wszystkich kontynentach.

Poseł podkreślał, że przy World Games miasto może dużo łatwiej pozyskiwać środki niż przy Euro 2012 – ponad 90% wpływów z biletów, praw medialnych i sprzedaży pamiątek zostaje w kasie miejskiej. Dodatkowo do miasta trafia 60% środków od sponsorów pozyskanych przez IWGA, organizatora imprezy.

Poseł Michał Jaros przypomniał również o pomyśle forsowanym przez Jarosława Kaczyńskiego w kampanii prezydenckiej, by ubiegać się o Igrzyska Olimpijskie w 2020 roku, których koszt mógłby sięgnąć kilkudziesięciu miliardów złotych. – Politycy PiS nie mieli oporów, by popierać pana prezesa w trakcie kampanii.
Poseł odniósł się również do słów Piotra Babiarza, który podawał piłkę nożną czy siatkówkę jako przykłady popularnych dyscyplin sportowych. Niestety – radnego PiS trudno znaleźć na trybunach naszych klubów – siatkarskiej Gwardii czy piłkarskiego Śląska Wrocław.

Przejdź do poprzedniego artykułu Poprzedni artykuł

O przedsiębiorczości z licealistami X LO

Następny artykuł Przejdź do następnego artykułu

Odra Wrocław wygrywa turniej o puchar Jarosa