Odpowiedź na list OPZZ
Dziękuję OPZZ za przesłany list. Jestem otwarty na rozmowę i debatę. To ważne, by mówić o tych, którzy tworzą miejsca pracy dla Polaków, a także na jakich warunkach powinna być ta praca świadczona. Z takim programem szedłem do Sejmu i konsekwentnie go realizuję.
Obecne prawo o Związkach Zawodowych powstawało niemal trzydzieści lat temu, w rzeczywistości gospodarki centralnie planowanej. Przywileje działaczy związkowych nie przystają do dzisiejszej rzeczywistości. Dzisiaj motorem napędowym polskiej gospodarki są prywatne małe i średnie firmy, a nie duże państwowe przedsiębiorstwa jak to było kiedyś.
Dziś tylko 1/6 pracowników w firmach, w których są związki zawodowe ocenia ich działalność jako potrzebną i pożyteczną. Tymczasem pracodawca płaci działaczom za ich pracę, utrzymuje ich biuro i dodatkowo zbiera w ich imieniu składki od członków.
Wbrew temu, co sugerują działacze związkowi znam realia etatowej pracy. Wiem także jak prowadzi się własną firmę, nie tylko z własnego doświadczenia.
Prawo pracy trzeba dostosować do obecnych wyzwań i potrzeb pracodawców i pracowników. Zależy mi przede wszystkim na tworzeniu nowych miejsc pracy na uczciwych warunkach. Właśnie to powinno być priorytetem, a nie tylko dobro działaczy związkowych.
Chcę o tym rozmawiać poważnie i uczciwie. Liczę na to, że ze związkowcom zależy na tym samym. Dlatego zapraszam do uczciwej dyskusji. Na argumenty, nie na inwektywy.