Nowy budżet obywatelski musi być lepszy
Propozycja, którą przedstawiłem w czwartek na konferencji prasowej jest odmienna od wizji budżetu partycypacyjnego lansowanej przez środowisko prezydenta. To nie tylko zwiększenie kwoty przeznaczonej na ten cel, każdego, kto publicznie w ten sposób wypowiada zapraszam do lektury na stronie www.wroclaw2030.pl
Projekt porządkuje kwestie kwalifikacji projektów do głosowania i usuwa arbitralność komisji weryfikacyjnej. Przewiduje realne konsultacje dla projektów lokalnych i ogólnowrocławskich. Czymś nowym będzie też porządna kampania informacyjna i uwzględnienie prawa do inicjatywy Rad Osiedli.
Natomiast przede wszystkim projekt najpierw poddajemy pod dyskusję a potem dopiero chcemy wdrażać. Czyli dokładnie odwrotnie niż ostatnie zachowania miasta m.in. w kwestii budżetu partycypacyjnego czy zagospodarowania Wyspy Słodowej.
Ze zdumieniem czytałem wywiad radnego Michalaka dla portalu wroclaw.pl. Sugeruje w nim, że to on musiał przekonywać Platformę do zalet budżetu obywatelskiego. Prawda jest taka, że idea, mocno podkreślana w trakcie kolejnych Kongresów Ruchów Miejskich i podniesiona we Wrocławiu przez TUMW stała się tematem debaty publicznej w październiku ubiegłego roku, po mojej propozycji by wprowadzić go we Wrocławiu.
A potem bez konsultacji magistrat wprowadził w mieście procedurę, która z budżetem partycypacyjnym w założeniach niewiele miała wspólnego. Niech zatem nikogo nie dziwi krytyka. Która sprawiła, że w trakcie procedury zmienia się teraz jej zasady, by ją na kolanie poprawić.
Cieszę się, że środowisko prezydenckie jest otwarte na współpracę w sprawie budżetu na kolejne lata, co deklaruje radny Michalak wymienionym wywiadzie. Jestem otwarty na spotkania ze wszystkimi środowiskami czy organizacjami pozarządowymi. Spotkałem się z zainteresowanymi członkami wrocławskiej PO z udziałem Renaty Granowskiej, która zgłosiła szereg wartościowych poprawek. Dostałem zaproszenie na Klub Radnych PO, z chęcią pójdę też do KRD i PiS, a także do każdej organizacji pozarządowej, Rady Osiedla, czy dowolnej organizacji, która mnie zaprosi.
Już 6-go maja na Uniwersytecie Wrocławskim odbędzie się debata na ten temat. Sprawa jest pilna, jeżeli w obowiązującym środowisku prawnym chcemy wprowadzić sensowny budżet obywatelski na rok 2014 powinniśmy zacząć działania już teraz i przyjąć finalne zasady w czerwcu-lipcu.
Fundacja Wrocław 2030 przygotowała projekt, który jest świetnym punktem wyjścia do dalszej dyskusji, tak aby finalnie podjęta decyzja była jak najlepsza dla naszego miasta. Tak powinniśmy zajmować się naszym miastem. Najpierw dyskusja, potem decyzja. Nigdy odwrotnie.
Projekt zakłada:
- Zwiększenie roli konsultacji społecznych – ogólnowrocławskich i lokalnych, w ścisłej współpracy z Radami Osiedli
- Obowiązek przeprowadzenia zakrojonej na szeroką skalę akcji i informacyjnej
- Likwidacja weryfikacji merytorycznej – propozycje zadań pod głosowanie skierowane zostaną tylko na podstawie obiektywnych czynników (ocena formalna, ilość zebranych podpisów, spodziewany koszt realizacji zadania)
- Zwiększenie ilości zadań poddanych głosowaniu – łączna ich wartość powinna być co najmniej dwukrotnie większa niż środki przewidziane na Wrocławski Budżet Obywatelski
- Dzielimy propozycje zadań WBO na trzy kategorie kosztowe – do 50 tyś zł, do 250 tyś zł i powyżej tej kwoty. To sposób, by projekty najmniejszych społeczności nie przepadły w walce o głosy z tymi ogólnomiejskimi.
- Inicjatywa zgłaszania propozycji zadań należy również do Rad Osiedli.
fot. Michał Kwaśniak