Nie bójmy się o stypendia za wyniki w nauce

02.06.2011

W związku z ostatnimi doniesieniami prasowymi chciałbym zapewnić, że wszelkie pogłoski o likwidacji stypendiów za wyniki w nauce nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Od października najlepsi studenci nadal będą otrzymywać wsparcie finansowe, już jako Stypendium Rektora. Dodatkowo będą mogły uzyskać je osoby aktywne społecznie – np. w organizacjach studenckich czy kołach naukowych.

Zmiany dotyczą proporcji podziału 1,5 mld zł rocznie przeznaczonych na wsparcie finansowe dla studentów i doktorantów. Dzisiaj są dzielone w proporcji 50:50 między wsparcie socjalne i naukowe. Reforma ma na celu wyrównanie szans gorzej sytuowanych studentów w dostępie do nauki. Dlatego proporcja zmienia się o 10% na korzyść stypendiów socjalnych.

Oznacza to, że więcej osób potrzebujących wsparcia będzie dostawać sensowniejsze stypendia. O 30% na korzyść studentów zmieniają się wymogi ich przyznawania. Do niedawna jedna z uczelni w Kujawsko-Pomorskiem zasłynęła, wypłacając stypendia socjalne w wysokości… 15 zł. To kuriozum, z którym reforma skończy.

Dodatkowo studenci szczególnie wyróżniający się będą mogli otrzymywać stypendia ministra, a wybitni studenci prowadzący badania naukowe – „Diamentowe Granty”.

Pamiętajcie – reforma szkolnictwa wyższego daje większą autonomię rektorom. Dzięki niej uczelnie uzyskają większą swobodę w przyznawaniu stypendiów, co oznacza również większy udział studentów w decydowaniu o podziale środków. Przypominam, że uczelnie mogą i – moim zdaniem – powinny pozyskiwać środki również z innych źródeł niż dotacja rządowa. Świetnie radzą sobie m.in. warszawska SGH i Politechnika Wrocławska.

Zmiany powstały w pełnej współpracy z Parlamentem Studentów RP i uzyskały jego aprobatę. Przy ministerialnym projekcie pracował Leszek Cieśla, wcześniej nasz kolega z Samorządu Studentów Politechniki Wrocławskiej. Wszystko idzie w naprawdę dobrym kierunku, bądźcie spokojni.

Michał Jaros



Przejdź do poprzedniego artykułu Poprzedni artykuł

„Drzewo Praw Człowieka” - Amnesty International

Następny artykuł Przejdź do następnego artykułu

Konferencja naukowa „Zielone Drogi”