Mieszkańcy Kryniczna walczą o ekrany przy budowie S5
2 km zamiast pierwotnych 9 km mają mieć ekrany akustyczne przy drodze S5. Spotkanie z przedstawicielami GDDKiA ws. ekranów zgromadziło 14 kwietnia w Krynicznie rzeszę mieszkańców gminy Wisznia Mała. Nie tylko lokalne społeczeństwo nie zgadza się na nowe ustalenia – w Krynicznie mieszkańców wspierał m.in. poseł Michał Jaros.
– Najważniejsze, że mamy cel, co do którego wszyscy się zgadzamy. – mówił poseł Jaros. Wszyscy chcemy budowy drogi S5, bo ona po prostu ułatwi nam życie. Skupmy się na tym, żeby ta droga powstała i to powstała tak, jak uzgadniali to Państwo z Generalną Dyrekcją w 2012 r. – dodał.
Lokalna społeczność czuje się oszukana od czasu, kiedy okazało się, że pierwotny projekt ekranów akustycznych wzdłuż planowanej trasy S5 uległ zmianie.Zgodnie z ustaleniami wypracowanymi wspólnie podczas konsultacji społecznych ekrany miały mieć długość prawie 9 km i 4,5 m wysokości. Po tym, jak Ministerstwo Środowiska wydało nowe rozporządzenie w sprawie natężenia hałasu, GDKKiA zmieniło plany. Ekrany mają mieć w rezultacie ok. 2 km i 2-3 m wysokości.
Spotkanie zorganizowane w Krynicznie przez Stowarzyszenie Mieszkańców Gminy Wisznia Mała „Integracja” zgromadziło ponad 100 mieszkańców gminy. Z lokalną społecznością rozmawiali m.in.: posłanki – Ewa Wolak i Aldona Młyńczak, radna gminy Wisznia Mała, Marzanna Jurzysta- Ziętek i poseł Michał Jaros.
W wyniku protestów Dolnośląska Dyrekcja Ochrony Środowiska zdecydowała się ponownie rozpatrzyć sprawę.