Jaros odwiedza mieszkańców Trzonolinowca.
Na zaproszenie mieszkańców Trzonolinowca na Przedmieściu Oławskim, poseł Michał Jaros miał okazję zapoznać się z problemami z jakimi borykają się wrocławianie i wrocławianki na co dzień przy skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i Dworcowej. Mieszkańcy skarżą się na wiele zaniedbań technicznych w budynku. Wraz z spółdzielnią gotowi są podjąć się remontu, jednak blokuje ich właśnie konserwator.
– Budynek wpisany na listę zabytków jako obiekt sztuki modernistycznej, wymaga generalnego remontu i usunięcia usterek doskwierających mieszkańcom, takich jak przeciekanie ścian, czy regularne zalewanie piwnic w trakcie opadów deszczu. Gruntownych zmian wymagają także tereny dookoła Trzonolinowca. Nawierzchnia jest popękana, co powoduje zalewanie piwnic, w związku z czym mieszkańcy nie mogą tam zostawiać swoich rzeczy. Przez to także jest tradycyjny problem ze szczurami. Kwietniki są w bardzo złym stanie i zamiast upiększać teren – straszą. Występuje również problem z śmietnikami, które stoją niezabezpieczone. Pod wpływem wiatru śmieci latają po pobliskim trawniku oraz ulicy. Należy stworzyć dogodniejsze warunki dla mieszkańców Trzonolinowca. – powiedział parlamentarzysta.
Niestety, pomimo chęci dokonania remontu przez spółdzielnię, Miejski Konserwator Zabytków nie wydaje pozwolenia na odświeżenie obiektu. Poseł Michał Jaros skieruje zapytania do Miejskiego Konserwatora Zabytków i innych instytucji w sprawie możliwych rozwiązań tych sytuacji.