Gorąca debata o pośrednictwie nieruchomości
Bezpieczeństwo konsumenta jest sprawą nadrzędną. Do takiego wniosków doszli w trakcie debaty poseł Michał Jaros i przedstawiciele DOSPON-u, przy zastrzeżeniu parlamentarzysty, że, obecny rynek pośrednictwa nieruchomości wymaga deregulacji
Planowana deregulacja zawodów związanych z nieruchomościami była głównym tematem poruszanym w trakcie spotkania posła PO z członkami Dolnośląskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami we Wrocławiu i Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.
Według Michała Jarosa, który jest również przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu ds. Wolnego Rynku jest wiele argumentów, przemawiających za zniesieniem ograniczeń dostępu do tych zawodów. Wzrost zatrudnienia w tym segmencie, zmniejszenie „szarej strefy”, prawo wyboru klienta, to tylko niektóre z przedstawionych przez posła w czasie debaty. Atmosfera spotkania była dość emocjonująca, przede wszystkim dlatego, że stanowisko DOSPON-u znacznie różni się od obecnego projektu ustawy.
– Przedstawiciele rynku nieruchomości boją się, że zmiany wpłyną na spadek jakości usług świadczonych w ich branży. Mam nadzieję, że moje argumenty, chociaż trochę rozwiały ich obawy– tłumaczy Michał Jaros.
Zawody pośrednika w obrocie nieruchomościami, zarządcy nieruchomości i rzeczoznawcy majątkowego są trzema z 49 profesji, do których Ministerstwo Sprawiedliwości planuje ułatwić dostęp.