Dla kontuzjowanego Janusza – mecz w Sobótce
Dobrze znam dobrze sytuację, w której stanął Janusz Cecot, młody piłkarz Ślęzy Sobótka. W meczu o wszystko poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa. Zapłacił jednak za to wysoką cenę – po kontuzji kostki jego noga znalazła się w gipsie.
Na szczęście jego koledzy i trener Ślęzy Sobótka stanęli na wysokości zadania. Na następny mecz zaprosili mnie i zastępce burmistrza Sobótki Hannę Piwowarską. Na murawę wychodzili w koszulkach z napisem „Janusz, jesteśmy z Tobą!!!”
Nie ma nic gorszego dla piłkarza niż oglądać mecz swojej drużyny z trybun. Dwa lata temu miałem dwie operacje i dwa zerwane wiązadła (krzyżowe i poboczne). Po dwóch latach wróciłem na boisko i strzeliłem klasycznego hat tricka.
Janusz, mam nadzieję, że ty również wrócisz i od razu strzelisz. Powodzenia, ja też jestem z Tobą!