Czy budżet obywatelski we Wrocławiu będzie obywatelski?

20.03.2013

Na wczorajszej konferencji prasowej prezydent Dutkiewicz przedstawił pilatożowy projekt wprowadzenia we Wrocławiu budżetu partycypacyjnego. Bardzo się cieszę, że inicjatywy, które proponuję świetnie przyjmują się na urzędowym gruncie (wprowadzenie budżetu obywatelskiego postulowałem w październiku ubiegłego roku). O przedstawiony projekt należy zadać jednak szereg pytań.

Ile decyzji urzędników a ile obywateli?

Według przedstawionej propozycji spośród zgłoszonych do głosowania projektów specjalna komisja wybierze 20, spośród których wrocławianie wybiorą ich zdaniem najlepsze. Komisja składa się z urzędników i radnych. Poza ogólnikami brak jednak konkretnych informacji o kryteriach, którymi mają się kierować. Oddajemy zatem w ich ręce podejmowanie decyzji w sposób niemal arbitralny.

W propozycji, którą przedstawiałem w ubiegłym roku projekty miały być weryfikowane tylko pod względem formalnym, a ilość tych poddawanych pod głosowanie nie powinna być ograniczana. Projekt magistratu niesie ze sobą ryzyko, że urzędnicy wybiorą i tak tylko te projekty, które będą po ich myśli. Nawet jeżeli założenia twórców projektu były zupełnie inne, mamy tu do czynienia z dużym zagrożeniem, które zamiast zachęcać może tylko zniechęcić ludzi do partycypacji politycznej.

Co z Radami Osiedla?

Dlaczego wśród podmiotów uprawnionych do zgłaszania projektów pominięto Rady Osiedla? Myślę, że setki osób zaangażowanych w działalność społeczną na swoich osiedlach zadaje sobie od wczoraj to pytanie. Do wyborów już tylko dwa miesiące, frekwencja w ostatnich latach nie powalała. Wiele osób wiązało duże nadzieje ze zwiększeniem kompetencji tych jednostek pomocniczych gminy. Uważam, że pominięcie osiedli w budżecie obywatelskim jest błędem.

Gdzie akcja informacyjna?

Brakuje również informacji o tym jak miasto zamierza zachęcać mieszkańców do świadomego udziału w tworzeniu budżetu obywatelskiego. Pamiętajmy, że mechanizmy partycypacyjne w budżecie to nie cel sam w sobie, tylko metoda zwiększenia udziału mieszkańców w kształtowaniu przyszłości swojego miasta.

Pozostawiając  mieszkańców samym sobie powielimy błędy innych miast, których mamy obowiązek unikać. W interesie miasta leży, by w decydowaniu udział wzięło jak najwięcej świadomych obywateli. Świadomych, to znaczy takich, którzy znają wagę swojego głosu i posiadają wiedzę przynajmniej o części zgłaszanych projektów. Tylko wtedy budżet obywatelski spełni swoją funkcję.

Krok w dobrą stronę, ale…

Podsumowując – chciałbym jeszcze raz zaznaczyć, że cieszę się, że moje propozycje są z entuzjazmem podejmowane przez radnych i urzędników. W przedstawiony wczoraj projekt pozostawia jednak wiele do życzenia.

Zapraszam jeszcze raz wszystkich do udziału w debacie, która już w przyszły czwartek odbędzie się w sali 119 Instytutu Informatyki UWr, o godzinie 17:30. Szczegóły na facebooku.

Przejdź do poprzedniego artykułu Poprzedni artykuł

Program “Ułatwienie startu młodym rolnikom”

Następny artykuł Przejdź do następnego artykułu

Budżet Obywatelski w Radio Rodzina