„Akademia Sztuki Wojennej zamiast Akademii Obrony Narodowej? To czysty absurd”
Dlaczego kosztem interesu nowego rządu, chce pan zwrócić nas wszystkich ku PRL-owskiej nomenklaturze Akademii Spraw Wewnętrznych, esbecko-milicyjnej uczelni? Dlaczego powraca nam pan państwo sprzed 1989 roku, państwo z agresją i wojną w nazwie uczelni? – takie pytania zadawał wczoraj poseł Michał Jaros szefowi resortu obrony narodowej, Antoniemu Macierewiczowi. 12 maja w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o utworzeniu Akademii Sztuki Wojennej.
– Zmiana nazwy renomowanej uczelni, jaką jest AON, nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia. Projekt nie został nawet spójnie i logicznie uargumentowany. Dlatego można podejrzewać, że za planowaną zmianą kryją się głównie czystki kadrowe – mówił Jaros. – W sumie nic nowego – ustawowe upartyjnianie instytucji publicznych możemy już uznać za specjalność nowego rządu.
Projektowana ustawa o utworzeniu Akademii Sztuki Wojennej ma wejść w życie 1 lipca, zaś 1 października zostanie utworzona ASW. Przeciwko odgórnej zmianie rządu protestują studenci AON, którzy twierdzą, że nowe przepisy ograniczą możliwość zatrudnienia absolwentów uczelni na cywilnym rynku pracy.
– Ustawa oznacza zwrot ku epoce PRL-owskiej Akademii Sztabu Generalnego, która prowadziła studia wyłącznie dla zawodowych oficerów. – komentował zmianę Jaros – Musimy wstawić się za studentami, którzy, rozpoczynając ścieżkę edukacyjną na AON, stali przed ofertą uczelni renomowanej, szanowanej na świecie, a nie akademii kojarzonej wyłącznie z Akademią Spraw Wewnętrznych.