220 MLN NA ZABYTKI Z CAŁEGO KRAJU
Obecne funkcjonowanie funduszu rewitalizacji zabytków faworyzuje przede wszystkim Kraków, zostawiając jedynie 2/3 środków na odnowę obiektów z pozostałych części Polski. Nic więc dziwnego, że takie miejsca jak Zamek w Oleśnicy czy Pałac w Goszczu są zachowane w gorszym stanie niż podobnej klasy zabytki stolicy Małopolski.
W ubiegłorocznym budżecie na odnowę polskich zabytków przewidziano 120 mln złotych. Podobnie jak we wcześniejszych latach środki te podzielono między Narodowy Fundusz Rewaloryzacji Zabytków Krakowa (NFRZK) działający przy Kancelarii Prezydenta RP (ok 40 mln ) i konkursy organizowane przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego ( ok 80 mln). Dysproporcja jest bardzo rażąca- praktycznie jedna trzecia wszystkich środków trafia wyłącznie do jednego miasta. Zgadzam się, że krakowskie zabytki są bardzo ważne dla polskiej kultury, ale ich opieka nie powinna odbywać się kosztem reszty kraju.
Taki podział pieniędzy działa od prawie 30 lat i jak dotąd nie udało się wprowadzić do niego żadnych znaczących zmian. Właśnie dlatego z dużą radością poparłem inicjatywę Marka Karabona przedstawiciela Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia i 15 innych organizacji społecznych, które w swoim apelu o sprawiedliwy podział funduszy na ochronę zabytków w Polsce zaproponowały trzy konkretne rozwiązania.
Przede wszystkim należałoby zacząć od przeniesienia NFRZK z Kancelarii Prezydenta RP do najbardziej odpowiedniego miejsca, czyli Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Drugim krokiem powinien być podział istniejącego funduszu na dwa nowe, które obejmowałyby nie tylko Kraków, ale cały kraj. Pierwszy z nich Fundusz Pomników i Historii i Obiektów z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO miałby chronić najcenniejsze dla Polski zabytki, natomiast drugi w formie Pogotowia Konserwatorskiego byłby odpowiedzialny za bieżącą opiekę nad obiektami w najgorszym stanie. Program „Ochrona zabytków” prowadzony dotychczas przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nadal zajmowałby się ochroną zabytków, których nie obejmują inne fundusze.
Trzecim i najważniejszym punktem apelu jest jednak zwiększenie środków na ten cel do 220 mln złotych. Taka kwota powinna być wystarczająca do zapewnienia kompleksowej ochrony wszystkich obiektów zarówno z dużych miast, jak i małych miejscowości.
Pierwsze kroki dla tej inicjatywy zostały już zrobione. Moja interpelacja z propozycjami zmian została wysłana do Ministra Bogdana Zdrojewskiego. Czekam na odpowiedź na moje zapytanie, ale nie wykluczam podjęcia także innych kroków do zakończenia tej sprawy. Uważam, że nasze dolnośląskie zabytki zasługują na uwagę równą tej poświęconej krakowskim Sukiennicom.
Zobacz treść interpelacji do MKiDN.
