Powinniśmy budować wrocławskie osiedla w sposób przemyślany

Obecny problem z ładem przestrzennym we Wrocławiu jest konsekwencją pierwszej dekady lat dwutysięcznych, kiedy trwała pogoń za budowaniem mieszkań. Deweloperzy wykorzystywali każdy metr gruntów, żeby je zabudować. Powstały w związku z tym betonowe osiedla. To musimy poprawić. Dzisiaj ludzie nie gonią za mieszkaniem, bo to mieszkanie już mają, ale ważna jest obsługa mieszkańca na osiedlach – miejsca parkingowe, komunikacja, strefy do rekreacji. To są również przedszkola, żłobki, sale gimnastyczne. Wszystkie te miejsca, w których mieszkańcy spędzają czas – powiedział poseł Michał Jaros w czasie audycji „Debaty Politycznej” w Radiu Wrocław. Gośćmi Przemysława Gałeckiego byli również Krystian Mieszkała z PiS-u, Joanna Augustynowska z PO, Gracjan Charytoniuk z Kukiz ’15 oraz Tadeusz Jakubowski z PSL.

Uczestnicy audycji rozmawiali m.in. o braku terenów rekreacyjnych na wrocławskich osiedlach, o występujących tam również problemach z infrastrukturą i komunikacją oraz o współpracy między deweloperami a władzami miasta.

Na osiedlach powinny funkcjonować przestrzenie potrzebne mieszkańcom do życia, aczkolwiek wiadomo, że wszystkiego od razu nie jesteśmy w stanie zbudować. Jesteśmy natomiast w stanie zaplanować, a potem konsekwentnie realizować. Infrastruktura może powstawać równocześnie z budową osiedli, możemy współpracować z deweloperami. To jest kwestia wypracowania spójnej polityki w relacjach osiedle-inwestor-deweloper oraz Rada Miejska-urzędnicy – zauważył parlamentarzysta.

Goście programu „Debata Polityczna” rozmawiali również o kontrowersjach, które budzą projekty usytuowania pomnika smoleńskiego w Warszawie.

Po pierwsze, jeśli chodzi o ten pomnik, to jest to swego rodzaju rekompensata dla ludu smoleńskiego za odwołanie Antoniego Macierewicza z rządu. Po drugie, ta sprawa wpisuje się w kampanię warszawską i będzie na pewno polaryzowała warszawiaków w najbliższych wyborach samorządowych. A już tak prywatnie, proszę wierzyć, niezależnie od tego jaką formację reprezentujemy, Grób Nieznanego Żołnierza to sacrum dla wszystkich patriotek i patriotów w Polsce. Stawianie w tym miejscu tego pomnika jest błędem, bo prędzej czy później ktoś go z tego miejsca prawdopodobnie przeniesie – stwierdził poseł Michał Jaros.

W czasie audycji poruszony został również temat odwołania Ryszarda Czarneckiego ze stanowiska wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

Nie podobało mi się to, co zrobił Richard Henry Czarnecki, mianowicie uruchomił całą dyskusję na temat szmalcowników nie tylko w Polsce, ale też w Parlamencie Europejskim. Ale to, co zrobił Parlament Europejski to pokazał, że słowa mają znaczenie, że zastępca przewodniczącego Parlamentu Europejskiego powinien stać ponad podziałami, powinien reprezentować wszystkich parlamentarzystów, w związku z czym nie powinien używać tak kategorycznych i drastycznych słów. Użył ich, w związku z czym został odwołany, uważam, że słusznie – zakończył parlamentarzysta.