Premierowi Morawieckiemu szybko powiemy: sprawdzam

– Mateusz Morawiecki to człowiek z establishmentu, nie jest przypadkowy. Jest kandydatem bardzo odmiennym i znacznie różniącym się od pani premier Beaty Szydło. Nie reprezentuje typowego, twardego elektoratu partii rządzącej. Zaproponowany przez niego jeszcze jako ministra  „Plan Morawieckiego”, co do diagnozy w nim zawartej, można się z nią zgadzać i rozmawiać. Natomiast z samym wykonaniem, już nie. – powiedział poseł Michał Jaros w programie Debata Polityczna Radia Wrocław, emitowanego w poniedziałkowy poranek 11 grudnia 2017 r. – Chociażby powrót do poprzedniego wieku emerytalnego jest zabójczy dla budżetu i przyszłości Polski. – dodał.

Goście Przemysława Gałeckiego rozmawiali o kolejnych roszadach w rządzie PiS, m.in. zapowiedzianych zmianach w składzie Rady Ministrów, związane ze zmianą na stanowisku premiera. Rozmawiali również o tym, czego można spodziewać się po nowym premierze.

– Liczę na to, że premier Morawiecki, jako Dolnoślązak, pomoże wzmocnić pozycje Wrocławia. Potrzebujemy Wrocławskiego Związku Metropolitalnego. Przypomnę, że na Górnym Śląsku, samorządy mogą już planować wydatki na 2018 r., kiedy będą miały do dyspozycji dodatkowe 300 mln zł. My dzisiaj tych środków nie mamy – powiedział parlamentarzysta. Odniósł się również do kwestii braku zachowania równowagi przy dzieleniu pieniędzy na ratowanie zabytków. – Potrzebujemy sprawiedliwego podziału środków na ochronę zabytków, których na Dolnym Śląsku mamy aż 25% w skali kraju. Dzisiaj proporcje są wyraźnie zachwiane i faworyzują np. Kraków. Premierowi Morawieckiemu również i w tej kwestii szybko powiemy: sprawdzam – zapowiedział poseł.

– Premier Morawiecki będzie stał między Prezydentem Dudą, a ministrem Macierewiczem. Obaj panowie wyraźnie chcą sobie nawzajem zaszkodzić. Chcę tylko powiedzieć, że resort obrony pod rządami pana Macierewicza to m.in. brak kontraktów na śmigłowce Caracal, czy manewry w Drawsku, podczas których żołnierze używali sprzętu jeszcze z okresu PRL. Przez dwa lata nie zrobiono nic dobrego dla polskiego wojska i bezpieczeństwa narodowego – podsumował poseł Michał Jaros.