„Kupuję, kiedy chcę” – sprzeciw wobec zakazu handlu w niedzielę

To jest bardzo ważne dla nas, żeby każdy miał prawo wyboru. Każdy może dokonywać swoich decyzji według własnych przekonań. Jeżeli ktoś ma ochotę, to oczywiście w niedzielę robi zakupy, jeżeli ma ochotę to spędza ten czas ze znajomymi czy z rodziną, a jeżeli ma ochotę to spędza ten czas w kościele. W związku z tym, każdy powinien mieć prawo wyboru co do tego co chce robić w niedzielę. Dlatego dzisiaj zbieramy podpisy pod petycją, która jest częścią akcji “Kupuję, kiedy chcę” – powiedział poseł Michał Jaros w czasie niedzielnej konferencji prasowej, w której udział wzięła również posłanka .Nowoczesnej Elżbieta Stępień, przewodniczący klubu radnych .Nowoczesnej we wrocławskiej Radzie Miejskiej Piotr Uhle oraz wiceprzewodniczący koła Wrocław – Stare Miasto Michał Jurkowski. Uczestnicy konferencji zachęcali przechodniów do podpisywania petycji ws. nieuchwalania przez Posłanki i Posłów na Sejm RP ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę.

Obywatelski projekt ustawy o ograniczeniu handlu w niedzielę wpłynął do Sejmu we wrześniu ubiegłego roku. Zawiera on zasady zakazu handlu w placówkach handlowych w niedziele oraz ograniczenie sprzedaży do godz. 14:00 w wigilię Bożego Narodzenia i Wielką Sobotę. Jak wskazują ekonomiści, wspomniany zakaz w negatywny sposób odbije się na kondycji polskiej gospodarki i o wiele lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie dobrowolności pracy w handlu w niedzielę, a nie jego odgórne ograniczanie i zakazywanie.

To jest akcja chroniąca studentów. Wrocław jest miastem studenckim, gdzie większość młodych ludzi jest przyjezdnych. Zdobywając środki mogą oni realizować dodatkowe kursy czy szkolenia. Sobota i niedziela to są dni, kiedy mogą poświęcić czas na zarobkowanie. Jeżeli spowodujemy, że nie będą mogli zarabiać, niestety odbije się to na ich budżecie i na dodatkowych możliwościach samorozwoju – zauważyła posłanka Elżbieta Stępień.

Poseł Michał Jaros zwrócił uwagę, że wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę wiązać się będzie z utratą miejsc pracy przez ok. 100 tys. osób. Dodatkowo, na wprowadzeniu zakazu ucierpią osoby zajmujące się handlem przygranicznym, zwłaszcza w województwach podkarpackim, lubelskim i podlaskim. Parlamentarzysta wytłumaczył również, w jaki sposób można się podpisać pod petycją bez konieczności wychodzenia z domu.

– Zapraszam wszystkich Państwa, jeżeli nie będziecie mieli okazji i możliwości podpisać się pod tą petycją na żywo, przed sklepem czy przed galerią handlową, można to zrobić online na stronie www.kupujekiedychce.pl. Poprzyjcie naszą petycję i walczmy o wolność wyboru – zakończył poseł Michał Jaros.