Wrocław potrzebuje nowoczesnej zajezdni tramwajowej już dziś

Komunikacja publiczna we Wrocławiu jest obszarem, który według mieszkańców wymaga jeszcze wielu zmian i wielu inwestycji. Wśród postulatów pojawiają się te mówiące o powstaniu nowych tras tramwajowych, m.in. na Psie Pole czy Jagodno, zwiększeniu częstotliwości kursowania autobusów oraz tramwajów, a także unowocześnieniu pojazdów znajdujących się w zarządzie MPK. Lepsze funkcjonowanie transportu miejskiego leży więc zarówno w interesie mieszkańców, którzy chcą, by komunikacja działała sprawnie, jak i miasta, które pragnie aby wszyscy poruszający się autobusami oraz tramwajami spędzili podróż w komfortowych warunkach. Jak jednak pokazuje przykład brakującej zajezdni tramwajowej, planowanie infrastruktury komunikacji miejskiej Wrocławia nie jest idealne i ma szereg wad.  

Według ogłoszonego przez magistrat jesienią ubiegłego roku „Wrocławskiego Programu Tramwajowego”, do 2022 r. powinny powstać nowe trasy tramwajowe na Swojczyce oraz Ołtaszyn. Oprócz tego, do 2020 r. planowane jest uruchomienie tramwajów na Popowice oraz Nowy Dwór. W dokumencie pojawił się również zapis mówiący o tym, że konieczne jest powstania nowej zajezdni, w której mogłyby stacjonować tramwaje zakupione przez miasto. Nie została jednak bliżej określona data początku jej budowy oraz daty oddania do użytkowania. „Wielki Plan Inwestycyjny na lata 2015-2019” także nie zakłada wybudowania do 2019 r. zajezdni. Dopiero „Plan Zrównoważonego Rozwoju Publicznego Transportu Zbiorowego Wrocławia” przewiduje ukończenie I etapu budowy nowej zajezdni tramwajowej na rok 2022, bez podania jednak informacji na temat m.in. tego ile tramwajów się tam zmieści oraz kosztach tej inwestycji. Obecnie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne posiada 225 tramwajów, które składowane są w trzech zajezdniach, Zajezdni Gaj przy ul. Kamiennej, Zajezdni Borek przy ul. Powstańców Śląskich oraz Zajezdni Ołbin przy ul. Słowiańskiej. Do końca 2019 r. na wrocławskich torowiskach ma pojawić się jednak 56 nowych tramwajów. Jak widać nie ma w obecnie istniejących zajezdniach miejsca na pomieszczenie tylu dodatkowych pojazdów. Pojawia się więc pytanie, gdzie nowe tramwaje będą składowane?

Jak przyznała pani Agnieszka Korzeniowska, rzecznik MPK, nowa zajezdnia jest bardzo potrzebna Wrocławiowi, zwłaszcza w kontekście „Wrocławskiego Programu Tramwajowego”, który przewiduje rozwój tego typu komunikacji. Jak zauważają eksperci, przebudowa obecnie istniejących zajezdni jest bezcelowa, ponieważ zajezdnia nie pełni jedynie funkcji parkingu dla tramwajów, ale również funkcję warsztatu. Aby możliwe było składowanie nowoczesnych pojazdów oraz ich naprawy, konieczne jest powstanie przystosowanej do tego taboru równie nowoczesnej hali.

Sam na co dzień poruszam się komunikacją miejską i widzę zachodzące w niej zmiany. Wrocławianie bowiem zasługują na nowe autobusy oraz tramwaje. Ma to wpływ na poprawę komfortu ich podróży oraz zwiększenie się liczby osób korzystających z transportu publicznego. Do kwestii unowocześniania pojazdów oraz rozbudowy sieci tramwajowej należy jednak podejść w sposób kompleksowy. Po co nam tramwaje, skoro nie mamy możliwości i miejsca do ich składowania? Na ironię zakrawa również fakt, że miasto w 2014 r. zamknęło zajezdnię Dąbie, tłumacząc to faktem, że nie jest ona już miastu potrzebna. Jak się jednak okazuje, dalsze jej funkcjonowanie pozwoliłoby w pewnym stopniu zmniejszyć problem, który powstał w wyniku stałego rozwoju miejskiego taboru pojazdów.