W obronie adopcji zagranicznej

Rodzina to podstawowa komórka społeczeństwa. Obecność obojga rodziców w procesie wychowywania dziecka jest kluczowa dla zapewnienia mu prawidłowego rozwoju i poczucia bezpieczeństwa. Niestety, nie wszystkie dzieci posiadają rodziny, które mogą im to zapewnić. Osoby decydują się na oddawanie dzieci do adopcji z różnych przyczyn. Mogą to być problemy finansowe, choroba dziecka czy niedojrzałość emocjonalna rodziców. Bez względu jednak na powód, jest to dramat rodziców oraz przede wszystkim dziecka. W tej sytuacji to państwo powinno zapewnić porzuconemu dziecku nowy dom i nową rodzinę. W tym mogą pomóc adopcje zagraniczne.

Adopcja zagraniczna polega przyjęciu przez zagraniczną parę polskiego dziecka, również polskie małżeństwo może uznać za swoje dziecko niebędące Polakiem. Procedury dotyczące tego rodzaju adopcji są bardzo rygorystyczne i są określone m.in. w Konwencji o ochronie dzieci i współpracy w dziedzinie przysposobienia międzynarodowego z 29 maja 1993 roku. W dokumencie opisane są warunki takiego przysposobienia, wymogi, które osoby ubiegające się o adopcję muszą spełnić oraz organy centralne, które ze strony państwa taką adopcją się zajmują.

Porównując dane dotyczące adopcji, udzielonych przez Wydział Statystycznej Informacji Zarządczej, w 2006 r. miało miejsce ok. 3 100 adopcji, w tym tylko 404 stanowiły adopcje zagraniczne. W 2015 r. przysposobień było już ponad 3 300, z czego 279 stanowiły adopcje zagraniczne. Widać więc, że na przestrzeni ostatnich lat zmniejszył się udział adopcji zagranicznych w adopcjach ogółem.

Niemniej jednak adopcje tego typu są szansą na stworzenie normalnego domu dla wielu dzieci. Pary zagraniczne wykazują się większą otwartością na problemy zdrowotne adoptowanych dzieci, m.in. FAS, zespół Downa, ale również chętniej niż Polacy adoptują rodzeństwa w liczbie powyżej dwójki dzieci. Polskie pary adoptując dzieci szukają przede wszystkim zdrowego niemowlęcia, a przecież pozostałe dzieci również zasługują na to, by je otoczyć je troskliwą i szczerą opieką.

Pośrednictwo w procedurze adopcji zagranicznych do niedawna prowadziły trzy ośrodki w Warszawie: Publiczny Ośrodek Adopcyjny, Krajowy Ośrodek Adopcyjny i Katolicki Ośrodek Adopcyjny. PiS po przejęciu władzy zaczął jednak wygaszać adopcje zagraniczne. Cofnięto zgodę na prowadzenie adopcji dwóm pierwszym ośrodkom, uprawnienia zachował jedynie ośrodek katolicki. Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej pani Rafalska powiedziała: „Polskie dzieci tylko dla Polaków”. Argumentuje to tym, że Polska oddaje dzieci, które nie są tak bardzo chore oraz, że rozdzielane są rodzeństwa. Oba argumenty są nieprawdziwe. Spośród dzieci adoptowanych za granicę w 2016 r. 20% miało orzeczenie o niepełnosprawności, na co powołuje się pani minister, ale aż 50% takiego orzeczenia nie miało, a posiadało różnego rodzaju dysfunkcje i obciążenia związane np. z płodowym zespołem alkoholowym czy zespołem zaburzeń więzi. Zdrowych dzieci adoptowanych przez zagraniczne pary jest więc 30%, a nie 80%, jak pani minister sugeruje. Wspomina ona również, że 71% dzieci adoptowanych zostało oddzielonych od swoich rodzeństw, w wyniku czego utraciło z nimi kontakt. Według danych Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, na 40 dzieci adoptowanych przez zagraniczne pary, aż 29 zostało zaadoptowanych z rodzeństwem lub dołączyło do wcześniej zaadoptowanego rodzeństwa. Szansa na adopcję rodzeństw w Polsce jest dużo niższa, a w sytuacji gdy sąd postanowi, że rodzeństwo nie może zostać rozdzielone, staje się ona minimalna. Dlatego adopcja zagraniczna dla większych rodzeństw to często jedyna możliwość, by znaleźć nowy dom i nie stracić kontaktu z braćmi i siostrami.

Adopcje zagraniczne stają się ogromną szansą dla starszych dzieci oraz tych, które borykają się z problemami zdrowotnymi. Dobro dziecka jest najważniejsze, jeśli więc adopcja zagraniczna jest jedynym sposobem by je osiągnąć, powinniśmy takie działania wspierać oraz pomagać przyszłym rodzicom w tej niełatwej roli. Dlatego nie zgadzając się z działaniami PiS-u napisałem interpelację do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, w której pytam o powody wygaszania adopcji zagranicznych. Sprawa ta jest niezwykle istotna, dlatego będę się jej przyglądał i monitorował jej dalszy przebieg.