13.07.2011
Za dwa tygodnie wizytacja przed The World Games 2017
Miesiąc temu informowałem mieszkańców Wrocławia, że nasza kandydatura przedostała się do ścisłej, finałowej czwórki. Konkurujemy z Węgrami (Budapeszt), RPA (Kapsztad) i Włochami (Genua). Po uzyskaniu wstępnych deklaracji co do wsparcia ze strony Ministerstwa Sportu i sejmowej Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki czas na przekonanie delegacji International World Games Association (IWGA), która przyjedzie wizytować Wrocław już 24 lipca.
Co zobaczy delegacja IWGA?
Na pewno Rynek, Ostrów Tumski i Wyspę Słodową. Dodatkowo program wizyty przewiduje czas na zwiedzanie Pól Marsowych, Stadionu Olimpijskiego i miejskiego ZOO. Część trasy wizytacji ma być pokonana na pokładzie motorówki, nasi goście zobaczą również Wrocław z lotu ptaka.
Dodatkowo delegacja zażyczyła sobie zobaczyć po jednym hotelu oznaczonym dwoma, trzema, czterema i pięcioma gwiazdkami i niektóre miejsca rozgrywek (np. Odra przy Ostrowie Tumskim, ścianka wspinaczkowa i inne).
O czym będziemy rozmawiać?
Poza lokalizacjami przedstawiciele IWGA chcą rozmawiać o aspektach prawnych, finansowych, bezpieczeństwa, a także komunikacji, mediów i IT. Podstawą do rozmów będzie formularz aplikacyjny, złożony przez Wrocław pod koniec maja tego roku. W rozmowach poza koordynatorami projektu będzie brało udział kilkunastu specjalistów z poszczególnych dziedzin. Swój udział wstępnie potwierdził również minister sportu Adam Giersz.
Poparcie rządowe i parlamentarne
30 czerwca obradowała w sprawie kandydatury Wrocławia Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. Obecni na posiedzeniu przedstawiciele Ministerstwa Sportu zapowiedzieli wsparcie w postaci inwestycji w miejską infrastrukturę sportową. Dodatkowo obiecali, że rozpoczną procedurę ubiegania się o gwarancje Rady Ministrów na finansowanie dla Wrocławskiego Komitetu Organizacyjnego TWG2017, który rozpocznie swoją działalność gdy nasza kandydatura zwycięży.
Jakie mamy szanse?
Na tle konkurencji polska kandydatura wygląda nieźle. Węgrzy po raz kolejny wystawili do konkurencji dwa miasta, oddalone od siebie o około 50 km. Przy poprzednich edycjach najprawdopodobniej z tego powodu przegrywali – IWGA duży nacisk kładzie na szybkie przemieszczanie się między miejscami rozgrywek.
Na pierwszy rzut oka mocna kandydatura Kapsztadu sporo traci, gdy przyjrzeć jej się bliżej. Poza kłopotami z uzyskaniem rządowych gwarancji głównym problemem południowoafrykańskiego miasta jest odległość od miejsca, gdzie mieszka większość kibiców World Games (Europa) i różnica klimatu (gdy u nas jest środek lata w RPA temperatury rzadko kiedy przekraczają 20 stopni). Dodatkowo ostatnie edycje odbywały się na innych kontynentach (2009 – Tajwan, Azja, 2013 – Kolumbia, Ameryka Południowa). Można się spodziewać, że decydenci chcą zorganizować imprezę w Europie, z zaznaczeniem, że World Games jeszcze nigdy nie zagościło w Europie Środkowej ani Wschodniej.
Tajemnicą pozostaje kandydatura Genui, która według moich informacji rozpoczęła starania w ostatniej chwili. Jednak żadnego przeciwnika nie wolno nam lekceważyć.
Zdjęcie autorstwa użytkownika “tutzton” pochodzi z portalu picasaweb.google.com, objęte jest licencją Creative Commons










Brak komentarzy
Dodaj komentarz