Do UEFA Euro 2012 pozostało

29.03.2011

Koniec chuliganów na stadionach?

Pseudokibice nie stanowią już istotnego problemu na meczach. Taki wniosek można wyciągnąć z danych przekazanych mi przez Główny Sztab Policji. Wynika z nich jasno, że w trakcie meczów i na trasach dojazdu coraz mniej jest przypadków łamania prawa a stadiony stają się coraz bezpieczniejsze.

Dotyczy to przede wszystkim meczów piłkarskich i przejazdów zorganizowanych dla kibiców. W porównaniu do 2008 roku ilość spraw wytoczonych za przestępstwa i wykroczenia tego typu zmalała o 56%.

By uniknąć zarzutów, że stało się tak tylko dlatego, że organizuje się w Polsce mniej imprez masowych można przedstawić wykres jak zmieniała się przeciętna ilość naruszeń prawa w trakcie jednego wydarzenia. W 2008 roku w Polsce na co piątej imprezie dochodziło do łamania prawa. Dzisiaj na co ósmej. Na Dolnym Śląsku jest spokojniej – do ekscesów dochodzi jedynie na co dziesiątej imprezie tego typu.

W 2010 roku KWP we Wrocławiu zanotowała około pięćdziesięciu naruszeń prawa w trakcie wydarzeń masowych. 26 osób z tego grona otrzymało w sądzie zakaz stadionowy. W całym kraju wydano ich 250, czyli co czwartej osobie, która naruszyła prawo na meczach.

Ustawa przy której pracowałem była budowana na założeniach brytyjskich i niemieckich. Już teraz widać jak działa. Uważam, że już dziś można śmiało chodzić na mecze piłkarskie z rodziną. Myślę, że nowy stadion będzie dla wielu Wrocławian okazją, by przekonać się że jest to całkowicie bezpieczna forma spędzania czasu.

fot. Monika Kulisa

By uniknąć zarzutów, że stało się tak tylko dlatego, że organizuje się w Polsce mniej imprez masowych można przedstawić wykres jak zmieniała się przeciętna ilość naruszeń prawa w trakcie jednego wydarzenia. W 2008 roku w Polsce na co piątej imprezie dochodziło do łamania prawa. Dzisiaj na co ósmej. Na Dolnym Śląsku jest spokojniej – do ekscesów dochodzi jedynie na co dziesiątej imprezie tego typu.

W 2010 roku KWP we Wrocławiu zanotowała około pięćdziesięciu naruszeń prawa w trakcie wydarzeń masowych. 26 osób z tego grona otrzymało w sądzie zakaz stadionowy. W całym kraju wydano ich 250, czyli co czwartej osobie, która naruszyła prawo na meczach.

Ustawa przy której pracowałem była budowana na założeniach brytyjskich i niemieckich. Już teraz widać jak działa. Uważam, że już dziś można śmiało chodzić na mecze piłkarskie z rodziną. Myślę, że nowy stadion będzie dla wielu Wrocławian okazją, by przekonać się że jest to całkowicie bezpieczna forma spędzania czasu.

Komentarze (3)

Dodaj komentarz

« »
  • Orlik 2012
  • Raport z pracy poselskiej
  • TWG2017