Do UEFA Euro 2012 pozostało

02.07.2010

Czy stać nas na organizację Igrzysk Olimpijskich w 2020 roku?

Kilka dni temu wiele zaczęło się mówić o tym, że powinniśmy wystartować do walki o organizację Igrzysk Olimpijskich w 2020 roku w Warszawie. Na pierwszy rzut oka pomysł jest wspaniały. Zawsze chciałem, by w Polsce odbywały się wielkie imprezy sportowe. Warto jednak spojrzeć na realne szanse i zagrożenia związane z organizacją tak dużego wydarzenia.

Ile kosztują igrzyska?

Olimpiada ma specyficzne wymagania dotyczące infrastruktury sportowej, hotelowej i komunikacyjnej. Większość obiektów powinna być wybudowana specjalnie na Igrzyska – stadiony, pływalnie, przystanie czy wioska olimpijska. To oczywiście generuje gigantyczne koszty, których rozwijająca się gospodarka może nie udźwignąć. Wystarczy spojrzeć na dzisiejszą kondycję finansową Grecji, która powstała m.in. po ponad dwukrotnym przekroczeniu budżetu przeznaczonego na organizację Igrzysk. Pierwotnie impreza miała Grecję kosztować 4 mld euro, w rzeczywistości wydatki przekroczyły 9 mld. W efekcie Grecja wpadła w spiralę zadłużenia i otrzymuje od państw UE pomoc idącą w setki miliardów Euro. Wydawać by się mogło, że to wystarczająco jaskrawy przykład, jednak okazuje się, że nie dla wszystkich.

W Grecji, impreza kosztowała 9 mld euro, w cenach z lat 2000-2004. Budżet Igrzysk w Londynie w 2012 ma zamknąć się sumą 9,3 mld funtów, w przeliczeniu na złotówki – to o prawie  10 mld więcej. Jednak ile tak naprawdę będzie kosztowała Olimpiada w Londynie okaże się dopiero po igrzyskach. Historia pokazuje, że środki przeznaczane na organizację olimpiady zwykle okazują się wyższe od zamierzonych.

Ile może kosztować Olimpiada w Polsce?

Wydatki Londynu, który posiada dobrze rozbudowaną infrastrukturę turystyczną i komunikacyjną wyniosą w przeliczeniu na złotówki prawie 47 miliardów złotych. Ile może to kosztować w Polsce? Na pewno na naszą korzyść przemawiają niższe koszty pracy i skupu gruntów. Pytanie czy za 10 lat różnica na naszą korzyść nadal będzie tak znacząca? Z drugiej strony gdy porównać infrastrukturę Warszawy i Londynu pojawia się kolejne pytanie – o ile więcej obiektów trzeba będzie zbudować u nas, by przyjąć największą imprezę sportową na świecie? I w efekcie – o ile droższa byłaby organizacja Olimpiady w Polsce?

Stać nas na to?

Bez wielkiej przesady można powiedzieć, że jej koszt móglby przekroczyć 60, a nawet 65 miliardów złotych. Dziś walczymy o zmniejszenie deficytu budżetowego, by uniknąć losu Grecji. To jest najważniejsze zadanie. Uważam, że Polska powinna starać się o organizację możliwie największej liczby imprez sportowych, ale mierzmy siły na zamiary.

Infrastruktura, która zostanie zbudowana na Euro 2012 powinna być maksymalnie wykorzystana na mniejszych wydarzeniach – na przykład WorldGames 2017. Na Igrzyska Olimpijskie jeszcze przyjdzie czas.

Komentarze (6)

  • marcin.jaw 16-07-2010 | 08:58

    Panie Pośle, a ile kosztuje Euro 2012 i ile z tego będziemy mieli??
    Owszem pewnie inwestycje jak remonty i budowa dróg, są potrzebne i Euro przyspiesza ich realizacje. Jednak czy potrzebujemy we Wrocławiu stadionu za ponad 853.423.000 zł z czego Wrocław wyłoży 598 715 000 zł?
    Czy nie lepiej te prawie 600 mln zł było przeznaczyć na rozwój miasta?
    Nie można było chociażby powiększyć stadionu przy Oporowskiej i dostawić dodatkowych trybun na czas Euro?
    Wrocław będzie posiadał teraz trzy stadiony (Olimpijski, Oporowska, Maślice,a właściwie Pilczyce), a ma jedynie jedną przeciętną drużynę piłkarską. Gdzie średni na mecz przychodzi ledwie 6000 widzów nowy stadion będzie miał pojemność 40tyś. Oznacza to tyle, że nie będzie on wykorzystywany nawet 25%. Podkreślić tu warto koszty jakie będzie generował stadion, utrzymanie tak dużego obiektu to duże wydatek.
    Brak jak na razie konkretnych planów jego zagospodarowania powoduje u mnie obawę, że będzie to taki nasz wrocławski „miś” – miś na miarę możliwości, a nawet i nie bo z kredytu na piętnaście lat.
    Czy wie pan panie pośle coś więcej na temat planów zagospodarowania stadionu?

    Wracając do olimpiady to jest to dość kosztowny pomysł, ale przynajmniej mielibyśmy w Polsce porządną bazę sportową dla innych sportów niż tylko piłka kopana. Ile razy było słychać, że nasi medaliści ćwiczą za granicą lub pod mostem, bo nie ma obiektu dla nich. Może wreszcie warto pomyśleć o inwestycjach w inne sporty niż piłkę kopaną, która jest poniżej jakiego kol wiek poziomu. Proszę wymienić jakieś większe osiągnięcia polskiej piłki, bo ja nie widziałem nas ani na ostatnich mistrzostwach europy, ani na mistrzostwach świata.

  • Wrocławski KS 20-07-2010 | 21:30

    Chyba coś tu jest nie tak….z Olimpijskiego we Wrocławiu korzysta klub żużlowy, Stadion na Euro2012 będzie służył Śląskowi Wrocław, a po wybudowaniu nowego stadionu napewno frekwencja wzrośnie, bo niby jak ma być więcej niż 6 tys. na ruinie ? pomyśl człowieku…jeszcze jest Ślęza Wrocław i Polar Wrocław….

  • marcin.jaw 23-07-2010 | 11:29

    Jakoś na tej runie do tej pory mieściło się po 8 tys. racze przejrzeć sobie informacje z estrony interenetowej Śląska, przy każdym meczu jest podana frekwencja. Nawet jeśli frekwencja wrośnie to na pewno nie przekroczy 10 tys. co oznacza, że dale stadion nie będzie wykorzystywany nawet w połowie. Ceny biletów na pewno też wzrosną gdyż koszty utrzymania takiego obiektu są większe, przede wszystkim trzeba zatrudnić więcej ochroniarzy, gdyż jest to większy obiekt :)
    Naprawdę chyba lepiej było zmodernizować stadion przy oporowskiej dobudować kilka stałych trybun tak by obiekt posiadał pojemność 20 tys. na stałe, oraz kilka trybun dostawionych tylko na euro.
    Takie rozwiązanie było by o wiele tańsze wystarczyło pozbyć się kilku ogrodów działkowych, przebudować stadion, dojazd jest od Grabiszyńskiej można by było dołożyć jakieś linie autobusowe od Stalowej. Wszystko było by tańsze i w budowie i w utrzymaniu.

  • ojro 02-08-2010 | 10:46

    @marcin.jaw
    opcja z mniejszymi i mniej efektownymi stadionami była testowana w Austrii i Szwajcarii i – generalnie – nie sprawdziła się. Trybuny, które miały być rozebrane po turnieju – stoją tam do dzisiaj. Przez to, że są tymczasowe nie można ich zaplecza wykorzystać do innych celów (a są takie plany we Wrocławiu).
    Po trzecie – w strategii rozwoju miasta jest tworzenie nowego, nowoczesnego centrum w zachodniej części miasta. kompleks stadion+galeria śląska będzie bardzo atrakcyjnym magnesem dla Wrocławian.
    A co do dopłacania do stadionu – właśnie po to, by był zyskowny zatrudniono spółkę SMG :-)

  • marcin.jaw 07-08-2010 | 17:11

    @ ojro

    Nie wiem dla kogo jest to atrakcyjne połączenie. Po raz kolejny przypominam, iż obecny stadion na którym gra Śląsk nie jest wykorzystywany w pełni średnia sezonu wynosi 6000 widzów. Galerii już chyba nam starczy, mamy przy legnickiej Magnolie kawałek dalej Astrę. Na ostatnim groszu ma powstać Idylla. Tworzenie kolejnej galerii to absurd tym bardziej że już teraz mamy sporo sklepów zazwyczaj tych samych w każdej galerii.
    Wiemy też, że istniejące galerie, a właściwie ich najemcy nie radzą sobie dobrze, zwłaszcza ci z Magnili. Gdyby nie to, iż jest tam Tesco, Helios i Empik było by tam pewnie tak pusto jak w Renomie.

    Mydlenie więc oczu, iż nowy stadion oraz galeria są niezbędnie jest śmieszne.

  • [...] [...]

Dodaj komentarz

« »
  • Orlik 2012
  • Raport z pracy poselskiej
  • TWG2017